Internet tonie w artykułach przedstawiających narzędzia niezbędne do pracy content marketera, ale nikt nie pisze o tym, jak obyć się bez ich pomocy. Czy to w ogóle możliwe? Jakie działania można przeprowadzić bez ulubionych tooli?
Internet tonie w artykułach przedstawiających narzędzia niezbędne do pracy content marketera, ale nikt nie pisze o tym, jak obyć się bez ich pomocy. Czy to w ogóle możliwe? Jakie działania można przeprowadzić bez ulubionych tooli?