Wyobraźmy sobie tę scenę. Jest 23:15. Nasz potencjalny odbiorca leży w łóżku, twarz oświetla mu błękitne światło ekranu, a jego kciuk wykonuje jednostajny, niemal mechaniczny ruch w górę. Swipe. Swipe. Swipe. W tym momen- cie jego mózg pracuje w trybie „bezwzględnego sędziego”. Ma około 400 mili- sekund na podjęcie decyzji: „zostaję czy lecę dalej?”. To moment prawdy dla każdego z nas, kto zawodowo planuje kalendarze publikacji i klika w mene- dżer reklam.
Autor: Daria Anioł
Wdobie wszechobecnej sztucznej inteligencji i coraz bardziej wyrafinowanych kampanii reklamowych autentyczność staje się towarem deficytowym, a zarazem niezwykle pożądanym. Na TikToku, platformie tętniącej życiem i spontanicznością, to właśnie User Generated Content (UGC), czyli treści tworzone przez użytkowników, okazują się cenną walutą, która przeciwważy materiały masowo tworzone przez AI.