W ostatnich latach w marketingu coraz wyraźniej widać powrót do estetyki, symboli i narracji związanych z początkiem XXI w. Motywy, które jeszcze niedawno wydawały się reliktem popkultury – błyszczące gradienty, plastikowe akcesoria, charakterystyczna typografia czy stylistyka pierwszych lat internetu – ponownie pojawiają się w komunikacji marek, kampaniach reklamowych i projektowaniu produktów. Zjawisko to często opisuje się skrótem Y2K, jednak w rzeczywistości ma ono znacznie szersze znaczenie niż sama moda wizualna. W wielu przypadkach tęsknota za latami 2000. staje się świadomie wykorzystywanym narzędziem marketingowym.
Autor: Dorota Woźniczka
Przez wiele lat LinkedIn funkcjonował jako najbardziej uporządkowana przestrzeń w świecie mediów społecznościowych. Był przede wszystkim narzędziem budowania relacji zawodowych i prezentowania doświadczenia. Profil użytkownika odgrywał rolę cyfrowej wizówki, a publikowane treści miały zazwyczaj charakter wyraźnie ekspercki: analizy rynku, komentarze branżowe, refleksje dotyczące zarządzania, technologii i rozwoju biznesu. Dynamika platformy wyraźnie różniła się od tej znanej z Facebooka czy Instagrama – treści pojawiały się rzadziej, a ich autorami byli najczęściej doświadczeni specjaliści lub osoby pełniące funkcje kierownicze w organizacjach.
Jeszcze do niedawna SEO kojarzyło się głównie z Google. Dziś jednak aż 67% młodych użytkowników szuka informacji o markach na Instagramie, TikToku czy YouTubie, często omijając tradycyjną wyszukiwarkę. Social media stają się równoległym światem wyszukiwania – i kto nauczy się w nim działać, ten zyska przewagę. Poniżej przewodnik po świecie social SEO, który może zadecydować o tym, czy Twoja marka zostanie znaleziona – i wybrana.