Dołącz do czytelników
Brak wyników

LinkedIn , Otwarty dostęp

3 listopada 2020

NR 17 (Październik 2020)

Tajniki algorytmów Linkedina

220

Algorytm treści LinkedIna filtruje i ocenia dziennie ok. 2 milionów postów, wideo, zdjęć i artykułów, które chce pokazać oraz dopasować do zainteresowań i oczekiwań ok. 650 milionów użytkowników. I nie jest to łatwa praca. 

Pomimo negatywnego feedbacku od wielu osób, spadających zasięgów u „topowych głosów LinkedIna” algorytm treści omawianego portalu jest zmianą na dobre. Ostatecznie daje nam większe szanse na interakcje, zdobywanie uwagi oraz na poznawanie interesujących treści od osób, z którymi wcześniej moglibyśmy się nie zetknąć. Jak więc działa nowy algorytm treści LinkedIna i jakie rzeczy bierze pod uwagę? 

POLECAMY

Sygnały rankingowe

Tworzone przez nas treści oceniane są przez AI, która szybko nadaje im odpowiednią punktację. Z oceny treści wykluczono redaktorów. To właśnie stworzona przez LinkedIna sztuczna inteligencja filtruje to, co widzimy w naszych feedach. Opiera się na kilku głównych sygnałach rankingowych, które mogą wydać Ci się podobne do tych znanych z Instagrama.

Relacje osobiste

To, że posiadamy kogoś w kontaktach na LinkedInie, wcale nie oznacza, że znamy go osobiście czy posiadamy wirtualno-zawodową relację. A nowy algorytm promuje właśnie osobiste relacje. Jak to działa w praktyce? Żeby określić, który post będzie dla nas ważny, algorytm sprawdza, z kim kontaktowaliśmy się osobiście, z postami których osób wchodziliśmy w interakcje przy użyciu komentarzy, udostępnień czy reakcji. Ale to nie wszystko. W dalszej kolejności algorytm wyłapuje także punkty styczne – wspólne grupy, miejsca pracy i zainteresowania. 

Sieć kontaktów buduj więc odpowiedzialnie. Dobieraj osoby, które są i mogą być zainteresowane Twoimi treściami i tym, co robisz. Są na to odpowiednie sposoby.

Im większa sieć kontaktów, z którą nie rozmawiasz regularnie, a jej członkowie nie wchodzą z Tobą w interakcje, tym trudniej będzie Ci promować treści. Algorytm penalizuje więc osoby, które są LiON-ami (LinkedIn Open Networkers), czyli osoby całkowicie przypadkowo budujące swoją sieć kontaktów.

Zapraszaj osoby, które odwiedziły Twój profil

Ważna w nawiązywaniu kontaktów na LinkedInie jest naturalność. Często dostaję pytania o to, jak uprawiać networking, żeby nie wyjść na natręta lub desperata. LinkedIn podaje nam informacje o osobach, które wyświetliły nasz profil. Wyświetliły – i co dalej? Większość z nas utyka w martwym punkcie i zastanawia się, co z tą informacją zrobić. Polecam sprawdzać, kto odwiedzał nasz profil (choćby raz dziennie) i zapraszać do naszej sieci najbardziej interesujące kontakty.

Zapraszaj osoby, które reagują na Twoje treści

Innym sposobem na powiększenie bazy kontaktów jest zapraszanie kontaktów drugiego stopnia, czyli tych, które polubiły, skomentowały bądź udostępniły nasze treści na LinkedInie. Wystarczy, że klikniesz w liczbę polubień pod swoim postem, dzięki czemu zobaczysz całą listę osób, które zainteresowały się konkretną treścią. Osobom, które polubiły treść, w ramach budowania sieci zawodowej możesz podrzucać w wiadomościach czy w zaproszeniu do kontaktu także swoje inne publikacje o podobnej tematyce.

Zawsze wysyłaj spersonalizowane zaproszenia do kontaktów

A potem podziękuj za przyjęcie zaproszenia i staraj się chwilę porozmawiać z nową osobą w Twojej sieci. Dzięki temu dostaniesz punkty do zbudowanych relacji. Jeśli chcesz budować i podtrzymywać relacje, dobrym sposobem jest komentowanie i polecanie publikacji innych członków Twojej sieci. Możesz pokusić się o stworzenie własnej grupy, w której – wokół tematu przewodniego – skupią się klienci lub potencjalni klienci. Jako administrator grupy będziesz mógł obejrzeć profile jej członków i lepiej ich poznać.

Zainteresowania

Nawet jeśli kogoś znasz i masz z nim relację, nie znaczy to, że interesują Was te same treści. Dlatego algorytm, wyświetlając konkretne treści, bierze pod uwagę nasze zainteresowania w oparciu o kilka czynników: grupy, zainteresowania, hasztagi i strony, które śledzimy. Algorytm uwzględnia także język, w którym napisany jest post oraz zawarte w nim wzmianki o firmach czy ludziach. 
Jest kilka sposobów, aby trafić w zainteresowania naszej grupy odbiorców. 

Znaj swoją grupę docelową. Im większa, tym trudniej Ci ją poznać. Wracamy więc do punktu pierwszego. Pamiętaj, że jeśli tagujesz konkretne osoby w poście, a one nie odpowiedzą komentarzem, algorytm to zauważy. Nie staraj się więc wykorzystywać tego na siłę i prosić o odpowiedzi ludzi, którzy nie wchodzą często w interakcję lub temat nie jest w ogóle relewantny z ich zainteresowaniami.

Używaj hasztagów

Ale tylko tych, które są związane z tematem Twoich publikacji. Dzięki temu masz większą szansę, że Twoje treści zobaczą użytkownicy spoza sieci kontaktów zainteresowani konkretnym zagadnieniem, a algorytm treści LinkedIn powiąże Twoją publikację z konkretnym tematem.

Dbaj o profil

Algorytm LinkedIn ocenia, co jest ważne dla Twojej sieci kontaktów. Jak to robi? Automatycznie sprawdza profile i zawarte w nich słowa klucze. Jeśli chcesz otrzymywać treści, które są dla Ciebie istotne, uzupełnij swój profil.

Promuj istotne treści

LinkedIn udostępnia całą sekcję Twojego profilu na promocję Twojego contentu – wykorzystaj tę opcję. Możesz umieszczać na nim linki, prezentacje i zachęcać odwiedzające profil osoby do klikania w konkretne treści. Możesz też zainwestować w promocję swoich postów, jeśli chcesz dotrzeć do odpowiednich osób.

Prawdopodobieństwo zaangażowania

Tak jak przy każdym algorytmie, tak i tutaj zaangażowanie jest kluczem do sukcesu. Algorytm treści LinkedIn ocenia prawdopodobieństwo zaangażowania dwoma wskaźnikami. Pierwszy dotyczy tego, z jakimi treściami wchodziliśmy już w interakcję. Ważny jest też czas reakcji, czyli feedback dla autora treści. Im szybciej zaczniemy zdobywać polecenia czy komentarze, tym większa szansa, że zostaniemy wyświetleni także w feedach innych osób. Istnieje także coś takiego jak dwell time, czyli czas, który spędzamy na czytaniu konkretnej publikacji. Im dłużej poświęcamy się lekturze, komentowaniu i dyskusji, tym post według algorytmu będzie bardziej jakościowy. 

Zadawaj pytania

LinkedIn bardzo pozytywnie ocenia inspirujące do wymiany zdań posty. Zadawaj więc pytania i proś swoich odbiorców o feedback. Dodatkowo możesz zachęcać swoich pracowników do tego, aby do swoich postów dodawali firmowy hasztag, wpisywali na profilu Twoją firmę i brali udział w dyskusjach.

LinkedIn bierze pod uwagę typ treści, z którymi najczęściej wchodzimy w interakcje. Jeśli więc najczęściej angażujemy się w wideo, ten typ treści będzie królował w naszym feedzie. Jak dowiedzieć się, z jakim typem treści wchodzić w interakcję? Trzeba znać swoją sieć kontaktów.

Taguj inne osoby

W poście możesz otagować innych użytkowników LinkedIna i zachęcić ich do wymiany zdań czy pozostawienia opinii. Pamiętaj jednak, żeby nie przesadzić z liczbą otagowanych w poście osób. Co za dużo, to 
niezdrowo.

Postuj o właściwej godzinie i pisz teksty odpowiedniej długości

Teksty, które są dłuższe, bardziej angażują użytkowników LinkedIna. Znając swoją grupę docelową, jesteśmy też w stanie dobrać odpowiednie godziny publikacji. Jak często postować? Minimalna liczba postów na naszym profilu wynosi dwa tygodniowo, a optymalna – pięć. Zasada powinna być prosta: piszemy wtedy, kiedy mamy do przekazania coś ciekawego i wartościowego.

Pamiętaj, że poza kluczowymi sygnałami algorytm LinkedIn nadal opiera się na zaangażowaniu. Zaangażowanie z kolei opiera się na tym, jak bardzo treść interesuje Twoją sieć kontaktów. A to opiera się na tym, jak bardzo znasz swoich odbiorców. Zrozumienie grupy docelowej to w dzisiejszych czasach podstawa. 
 

Przypisy