Dołącz do czytelników
Brak wyników

Firma w social mediach

29 lipca 2020

NR 16 (Lipiec 2020)

Uwaga, koronawirus! Kilka słów o hitach i kitach w pandemicznej komunikacji marek

109

Marzec 2020 roku już na zawsze przejdzie do naszej historii. To właśnie w tym miesiącu zmieniło się wszystko, a marketerzy zrozumieli, że jedyną wiadomą… jest niewiadoma. Nastał czas wyrzucania do kosza mediaplanów, które znacząco odbiegały od „nowej rzeczywistości” i stawiania czoła zupełnie nowej sytuacji oraz ciągłym zmianom dotychczasowego statusu quo. Czy wszyscy odnaleźli się w tych burzliwych czasach? Kto miał szansę, by zabłysnąć, a kto popełniał kardynalne błędy? Bez zbędnych ceregieli. Poznaj dwa KIT-y i HIT-y pandemicznej komunikacji.

Do online gotowi… START

Z dnia na dzień musieliśmy nauczyć się żyć inaczej. Ci, którzy mogli, przeszli na home office. Inni z kolei musieli przyzwyczaić się do nowych reguł gry związanych z dojazdem do pracy i jej stacjonarnym wykonywaniem. Modyfikacji uległy nasze priorytety, nawyki zakupowe, a także sposób, w jaki korzystamy z mediów społecznościowych. Nie bez przyczyny w zasadzie wszystkie platformy social media chwaliły się wzrostami zaangażowania i liczby użytkowników, a w internecie jak grzyby po deszczu wyrastały artykuły wskazujące na nowe pożądane godziny publikacji w tych kanałach. 
W tym specyficznym czasie jak nigdy dotąd byliśmy online przez zdecydowaną większość każdego dnia. Jeśli nie pracowaliśmy i nie podnosiliśmy naszych kompetencji zawodowych, to pomagaliśmy w nauce naszym dzieciom. Robiliśmy zakupy, a także nadrabialiśmy filmowo-serialowe zaległości. 
A co w tym czasie robiły marki? Jedne zakasały rękawy i pracowały ze zdwojoną siłą, inne udawały, że nic się nie stało, a jeszcze inne załamały ręce i postanowiły nie robić nic. Chyba nie jest trudno odgadnąć, która z tych strategii była najbardziej efektywna?

POLECAMY

#1 KIT: Brak komunikacji = brak problemu?

Dla wielu firm #lockdown związany był z realnym zastopowaniem lub znaczącym ograniczeniem ich działalności. W praktyce nie powinien on jednak oznaczać zaniechania aktywności. Paradoksalnie koronawirus dał wszystkim markom możliwość zwolnienia i spojrzenia z innej, nowej perspektywy na dotychczasowe działania. To był wymarzony okres na to, by:

  • zmodernizować (lub stworzyć) stronę www dla swojego biznesu, 
  • przeanalizować dotychczasowe działania i wyciągnąć z nich wnioski na przyszłość, 
  • zrewidować uprzednio obraną strategię marketingową, 
  • przeformułować zakres i rodzaj świadczonych usług oraz oferowanych produktów,
  • zamknąć projekty, które leżały odłogiem od dłuższego czasu.
     

Koronawirus nie powiedział jeszcze ostatniego słowa, a Ty wciąż masz szansę poprawić funkcjonowanie swojego biznesu. Udzielenie odpowiedzi na te pytania z pewnością Ci w tym pomoże:

  1. Czy moja strona www:
  • zawiera aktualne informacje, 
  • dobrze się pozycjonuje, 
  • poprawnie wyświetla się na wszystkich urządzeniach, 
  • posiada odnośniki do wszystkich mediów społecznościowych marki,
  • ma poprawnie podpiętego i skonfigurowanego Google Analyticsa,
  • zawiera ciekawe i na bieżąco dodawane treści,
  • w intuicyjny sposób umożliwia kontakt?
  1. Czy moja komunikacja w social mediach:
  • jest prowadzona regularnie, 
  • jest efektywna (tutaj kłaniają się panele analityczne mediów społecznościowych), 
  • jest angażująca,
  • pozwala mi realnie dotrzeć do mojej grupy docelowej?
  1. Czy moja oferta:
  • odpowiada na nowe potrzeby moich odbiorców, 
  • powinna być wzbogacona o nowe produkty bądź usługi?


Tymczasem znalazło się mnóstwo marek, które postanowiły nie robić nic. Często to właśnie w ich mediach społecznościowych ostatnia wzmianka dotyczyła zawieszenia działalności z powodu COVID-19. Można to było zaobserwować zwłaszcza na profilach salonów fryzjerskich i kosmetycznych, a także stacjonarnych sklepów o różnym profilu działalności oraz siłowni. 
Przedstawiciele tych marek świadomie lub nie zostawili na lodzie także swoich klientów. Zapomnieli, że byli ważną częścią ich doby lub ulubionych rytuałów. Z dnia na dzień pozostawili ich samych sobie. Nie wytłumaczyli co dalej, jak o siebie zadbać w tym trudnym czasie ani co zrobić z wcześniej zaplanowanymi spotkaniami. Nie powiedzieli nic. Schowali się w swojej skorupie i czekali na dalszy rozwój wypadków. Nie powinni zatem się dziwić, jeśli wielu klientów już do nich nie wróci. 

#1 HIT: Do pracy, rodacy!

Kiedy jedni przedstawiciele marek nadrabiali książkowo-serialowe zaległości, narzekając pod nosem na swój ciężki los, inni zabrali się do pracy. Po etapie redefinicji dotychczasowych działań nadszedł czas na realną adaptację do nowej, pandemicznej rzeczywistości.
Jeden z łódzkich salonów fryzjerskich zainicjował akcję ukrytą pod hasztagiem #NowaFalauCiebie. W związku z tym, że pracownicy zakładu nie mogli świadczyć swoich usług w salonie, postanowili zadbać o klientów w inny sposób. Częściowo wykorzystali do tego narzędzia online. Podczas konsultacji wideo analizowali potrzeby swoich odbiorców, a następnie przygotowywali i wysyłali do nich spersonalizowane zestawy do domowej koloryzacji i pielęgnacji włosów. Na efekty tych działań nie trzeba było długo czekać. Opinie zadowolonych klientek w social mediach pojawiały się jedna po drugiej, a marka doczekała się także kilku publikacji w mediach.
W okresie pandemii nie próżnowała także Monika Kamińska. Odwiedziny jej warszawskiego butiku odzieżowego nie były możliwe, więc postanowiła wykorzystać ten okres na dokończenie projektów, na które wcześniej nie miała czasu. Dzięki temu nie tylko powołała do życia nowy profil na LinkedInie i rozpoczęła sprzedaż maseczek zgodnych z filozofią swojej marki, ale również stworzyła świetnego e-booka 
pt. „Kryzysy, błędy i złe decyzje w mojej marce” (rys. 1), którego tylko w premierowym tygodniu zakupiło ponad 1000 czytelników. 
 

 Rys. 1. Premierowy e-book Moniki Kamińskiej stworzony w czasie pandemii koronawirusa przyciąga nie tylko przedstawicieli świata mody, ale również szeroko pojętego biznesu


Jeszcze inną aktywność w czasach koronawiusa wykazywał Polski Związek Firm Deweloperskich. Marka postawiła na:

  • przeniesienie głównego ciężaru komunikacji do internetu, 
  • zmianę formuły planowanych szkoleń na wersję online,
  • regularne tworzenie publikacji dla członków organizacji, które pomagały im odnaleźć się w nowych obostrzeniach związanych z branżą deweloperską. 

Przedstawiciele marki proaktywnie kontaktowali się z organami władzy, które miały wpływ na pracę w ich sektorze gospodarki (rys. 2). Dzięki temu Polski Związek Deweloperski nie tylko pokazał, że trzyma rękę na pulsie bieżących wydarzeń, ale również że bierze odpowiedzialność za efektywne funkcjonowanie wszystkich swoich członków w tych trudnych czasach. 
 

Rys. 2. Polski Związek Firm Deweloperskich przez cały okres pandemii walczył o korzystne warunki pracy dla wszystkich przedstawicieli swojej branży


#2 KIT: Korona… marketing

Niektóre marki zobaczyły w koronawirusie szansę, by zabłysnąć lub… zarobić miliony monet. Inne próbowały działań z zakresu real-time marketingu, ale o jakieś dwa miesiące za późno (rys. 3).
 

Rys. 3. Korona Kielce postanowiła w swojej komunikacji nawiązać do koronawirusa

Nie ulega jednak wątpliwości, że największym grzechem w kontekście pandemicznej komunikacji była próba zarobienia na kryzysie czy ludzkim strachu. W internecie aż zawrzało od ofert środków do ochrony i higieny, które z zasadami b...

Artykuł jest dostępny w całości tylko dla zalogowanych użytkowników.

Jak uzyskać dostęp? Wystarczy, że założysz konto lub zalogujesz się.
Czeka na Ciebie pakiet inspirujących materiałow pokazowych.
Załóż konto Zaloguj się

Przypisy