Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wideo marketing

16 marca 2022

NR 24 (Luty 2022)

Jak polubić siebie przed kamerą, gdy nie jest się celebrytą?

0 210

Pracujesz jako trener, mały przedsiębiorca lub ekspert od sprzedaży? Nie wiem, czy wiesz, że żeby klient od Ciebie kupił, potrzebuje Cię zobaczyć. Wiem, iż możesz mieć produkt, który sam się sprzedaje dzięki marketingowi. Niemniej jednak, nawet w tym wypadku warto wykorzystać materiały wideo.

Pewnie na samą myśl o wystąpieniach publicznych paraliżuje Cię strach. Stresujesz się, kiedy masz podejść do człowieka na ulicy, spotkać z klientem, a tu Twoja osoba ma być wyświetlana miliony razy. Co gorsze, łatwo będzie można napisać krytykę lub do Ciebie dotrzeć. Obawiasz się hejtu, który z pewnością zaburzy Twoje wyobrażenie o sobie. 
Jeżeli nie masz milionów na koncie, żeby przerobić swój wygląd, to ten artykuł jest dla Ciebie. Wiele w internecie jest porad dotyczących tego, jak nagrywać filmiki, jak występować, a jeszcze nikt Ci nie podpowiedział, co masz zrobić, by polubić siebie przed kamerą i jak psychicznie sobie poradzić przed krytyką swojego wyglądu. 

POLECAMY

Wewnętrzna blokada przed wystąpieniami

Urodziłeś się niedoskonały. Może masz krzywy zgryz, może jakieś niechciane znamię. Wstydzisz się nosa, zeza, czy ogólnie się sobie nie podobasz. O ile w realnym świecie dajesz radę, o tyle sama myśl, że miałbyś coś nagrać i wrzucić do sieci, Cię paraliżuje. Wiesz, dlaczego tak się dzieje? Cofnijmy się do Twojego dzieciństwa. Urodziłeś się i sam sobie się podobałeś, rodzina też była Tobą zachwycona. Zderzenie z okrutną rzeczywistością nastąpiło wśród rówieśników. Dobrze wiemy, że dzieci są brutalnie szczere i nie zostawią suchej nitki na najmniejszym piegu. Szydzą nawet z ubioru, o niedoskonałościach wyglądu nie wspominając. Twoja samoocena zaczęła się staczać i codziennie, stając przed lustrem, już nie widziałeś w sobie tego, co masz piękne, a to, z czego się śmieją. Sama to doskonale pamiętam. 
Podbudowałeś się, kiedy coś osiągnąłeś, bo już wiedziałeś, iż wygląd nie jest najważniejszy. Znalezienie drugiej połówki też dodało Ci wiatru w żagle. Kompleksy zeszły na dalszy plan, bo najważniejsze stały się miłość, praca, rodzina i rozwój osobisty. Niby wszystko jest OK. Akceptujesz swój wygląd, masz wokół siebie kochające osoby. Jednak w Twoim wnętrzu drzemie to wyśmiane dziecko i skutecznie sabotuje wszystko, co mogłoby pomóc w jeszcze lepszym samorozwoju czy budowaniu marki osobistej.
Ze mnie się śmiali, że jestem gruba, mam krzywe zęby i noszę okulary. Jako nastolatka nałogowo się odchudzałam, a czasopisma dla młodych dziewczyn wzmagały we mnie dążenie do figury modelki. Do tego lubiłam książki, sama też dużo pisałam, więc nazywali mnie kujonką. 
Oboje dożyliśmy czasów, kiedy ciężko jest dostać nową pracę (pomijam branże, w których specjalistów brakuje na rynku), bo pracodawca dostaje setki, jak nie tysiące CV, takich jak Twoje. Trudno też się utrzymać na fali małym biznesom, gdy nie ma ich w sieci. Jeszcze ciężej być wiarygodną firmą, kiedy nie stoi za nią jakaś osoba. 
To wszystko wymusza poszukiwanie nowych dróg. Kiedyś wystarczała reklama firmy na bilbordzie, wysłanie CV do pracodawcy bez zdjęcia. Dziś jest tak duży przesyt, że trzeba kreować nieszablonowe rozwiąza-
nia, by zostać zauważonym. 
Kandydaci wysyłają do pracodawców wideo z autoprezentacją, dlaczego to ich mają zatrudnić. Wszystkie media społecznościowe pozwalają na angażowanie obserwujących za pomocą filmów. Do tego coraz więcej osób nagrywa vlogi na YouTubie, czy regularnie pojawia się na TikToku. A Ty dalej ograniczasz się jedynie do treści pisanych i ewentualnie retuszowanych zdjęć.  
Wiesz co blokuje Cię w tym wszystkim najbardziej? Lęk przed oceną. Tak panicznie boisz się hejtu, że siedzisz w ukryciu. Z zazdrością spoglądasz na wideomarketing kandydatów do pracy, firmy reklamowe, czy wręcz całe cykle content marketingu.

Jak poradzić sobie z hejtem

Zanim zaczniesz cokolwiek działać, warto byś nauczył się mieć w tzw. głębokim poważaniu to, co ktoś o Tobie myśli. Internet to nie przedszkole, to będzie jak pójście na wojnę z milionem żołnierzy armii przeciwnika. Przetrwają najsilniejsi psychicznie. Dlatego już dziś stań przed lustrem i wykrzycz następujące zdanie: „To jak wyglądam, to moja sprawa i nic innym do tego, bo ważniejsze jest, to co mam do przekazania światu”.
Oczywiście, kiedy bierzesz udział w rekrutacji, to zadbaj o schludny wygląd, przygotowanie merytoryczne oraz dobre pierwsze wrażenie. Natomiast w zależności od tego, kto ma być Twoim odbiorcą, tak dobierasz przekaz i swój wizerunek, by chcieli Cię oglądać dalej, ale o tym za chwilę.
Dlaczego to jest takie ważne? Jeżeli nauczysz się żyć z krytyką swojego wyglądu i nie zwracać na nią uwagi, hejterzy Cię opuszczą. Będziesz wielokrotnie sprawdzany ze swoją siłą charakteru. Zaczną uderzać w Twoje czułe punkty. Miej świadomość, że to może być również Twoja konkurencja, która chce Cię wyeliminować z rynku, bo możesz być od niej lepszy.
Skąd ja to wszystko wiem? Od samego początku mojego content marketingu byłam testowana. Mam tak, że jak mnie ktoś wkurzy, to staję do walki. Jednak te cztery lata w sieci nauczyły mnie panowania nad emocjami. Jeżeli ktoś ze mną wchodzi w dyskusję odnośnie do mojej wiedzy, to zadaję mu pytania otwarte. Natomiast w przypadku przytyków dotyczących wyglądu, wręcz prowokuję tekstami: „cienki Bolek z ciebie, nie potrafisz mocniej?”. Skutkuje to tym, że hejter sam odpuszcza. 
Możesz też nie reagować, tylko że za jednym takim ananasem zjawiają się kolejni krytykanci. Co prawda, pomaga to w zrobieniu viralu (materiału mającego duże zasięgi wyświetleń), ale to, jak sobie z tym poradzisz psychicznie, to już inna sprawa. Może to ostatecznie zaburzyć Twoje ciężko wypracowane postrzeganie siebie i skutkować leczeniem u specjalisty. 
Moim zdaniem lepiej takiego delikwenta, co nie odpuszcza, zablokować, a komentarze usunąć, bo dla każdego jest miejsce w sieci. Szkoda nerwów i psucia sobie dobrego dnia.

Od czego zacząć swój wideomarketing?

Przede wszystkim pomyśl, jaki jest cel Twoich działań. Czy mają one mieć charakter vloga, w którym będziesz się dzielił wskazówkami eksperckimi. Może ma to być reklama Twojej firmy w cyklicznych materiałach wideo? 
Wybierz miejsce, w którym chcesz umieszczać swój materiał. Możesz być wszędzie, tak jak ja, lub skupić się tylko np. na TikToku, czy YouTubie. Wszystko zależy od celu. Moim zdaniem, jeżeli nie chcesz się mieścić w limicie do pięciu minut, to polecam kanał YouTube, bo pomoże również w SEO Twojej witryny (choć i tutaj masz możliwość dodawania krótkich materiałów wideo, tzw. shorts). Możesz też, a wręcz powinieneś, linki do filmów prezentować w swoich social mediach.
Odbiorca i przekaz to istotne elementy. Inaczej będziesz się komunikował, szukając pracy w firmie o sztywnej korporacyjnej kulturze, a inaczej w MŚP. Twój cel też jest ważny. Choć niezależnie, czy szukasz pracy czy klienta, to komunikacja powinna być na zasadzie: „co Ty z tego będziesz miał, że nawiążemy współpracę”. Zbyt dużo osób jest skupionych na swojej świetności tak bardzo, że nudzą odbiorcę i często materiał przestaje być oglądany już po kilku pierwszych sekundach. 
„Jak Cię widzą, tak Cię piszą” i miej tego świadomość, nim zaczniesz przeklinać, kłamać lub negatywnie mówić o kimkolwiek. To jest internet i nigdy nie wiesz, przed jakim odbiorcą będziesz prezentowany. Ktoś może później wykorzystać przeciwko Tobie, to co opublikowałeś. 
Swoją drogą, gdy masz dużo do powiedzenia, to lepiej content podziel na cykl filmów. Dziś widzowie mają coraz w...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 5 wydań magazynu "Social Media Manager"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
  • Dostęp do czasopisma w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy