Media społecznościowe wciągnęły marki w nieustanny wyścig o uwagę. Każdy chce mieć reelsa z milionem odsłon, viralowy TikTok albo rolkę, którą udostępnią setki osób. Problem polega jednak na tym, że algorytm nie myśli kategoriami strategii biznesowej. Algorytm premiuje emocje, kontrowersje, szybkie reakcje i treści, które zatrzymują użytkownika na kilka sekund dłużej. To oznacza, że często najlepiej „żrą” materiały skrajne, uproszczone, przesadzone albo zwyczajnie oderwane od realnej oferty marki.
W praktyce coraz częściej obserwujemy sytuacje, w których firma zdobywa setki tysięcy wyświetleń, ale jednocześnie nie notuje wzrostu sprzedaży, nie buduje zaufania i nie przyciąga klientów, którzy faktycznie są zainteresowani jej usługami. Zamiast jakościowej społeczności pojawia się przypadkowy tłum ludzi, którzy przyszli wyłącznie po chwilową rozrywkę. A to ogromna różnica.
Viral przyciąga uwagę, ale nie zawsze właściwych ludzi
Jednym z największych problemów viralowych treści jest to, że bardzo często trafiają do osób kompletnie niezainteresowanych marką, jej wartościami czy ofertą. Internet działa dziś szybko i bezrefleksyjnie. Użytkownik ogląda zabawny filmik, komentuje, wysyła znajomym i przechodzi dalej. To nie jest jeszcze relacja z marką. To chwilowa konsumpcja treści.
Wiele fir...
Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów
- 5 wydań magazynu "Social Media Manager"
- Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
- Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
- Dostęp do czasopisma w wersji online
- ...i wiele więcej!