Dołącz do czytelników
Brak wyników

Komunikacja w social mediach

17 grudnia 2021

NR 23 (Grudzień 2021)

Jak social media kreują wartości u młodych ludzi?

0 302

Cukierkowe życie, idealny wygląd, cudowna rodzina, najlepsi znajomi, niepowtarzalne wakacje, wykwintne dania w najlepszych restauracjach, drogie sprzęty i mogę tak wymieniać bez końca... To wszystko widzimy każdego dnia w mediach społecznościowych.

Media społecznościowe stały się elementem życia niemal każdego z nas. Tam pracujemy, spędzamy czas wolny, kontaktujemy się z rodziną i znajomymi, poznajemy nowych ludzi, szukamy usług i produktów, które nas interesują. Większość aspektów życia przenieśliśmy do social mediów. Stało się to uzależniające dla praktycznie każdej grupy wiekowej, jednak to młodzi ludzie wiodą prym w mediach społecznościowych i to oni są najbardziej podatni na bodźce płynące ze świata zewnętrznego oraz narażeni na negatywne skutki takiego uzależnienia.
Co gorsza, wszystkie aspekty naszego życia zaczęły się tam przenikać. Zamazuje się nam obraz tego, co wypada pokazać w social mediach, a czego nie. Najczęściej możemy zauważyć na profilach społecznościowych młodych ludzi, że nie potrafią oni wyczuć zdrowej granicy przyzwoitości. Pokazują światu swoje przerysowane kolorami życie, sięgając często do przesadnej intymności. Do tego dochodzi wielki pościg za dążeniem do ideałów, bo przecież w tym wirtualnym świecie, nie ma miejsca na błędy, pomyłki, bycie gorszym...
Nie każdy jednak rodzi się z urodą, która wpisuje się w obecny kanon. Nie każdego też stać na stołowanie się w drogich restauracjach, wyjazdy zagraniczne, czy nowy samochód prosto z salonu. Niby każdy to rozumie, ale podświadomie w psychice młodych ludzi kodują się wzorce wirtualnych ideałów, które wyznaczają ich trendy. Social media wymuszają w nich wręcz dorównywanie do tego, czego przecież nigdy nie będą mogli doścignąć. Dlatego już w bardzo młodym wieku tworzą się problemy emocjonalne i psychiczne, które odbiją się prędzej czy później na każdej płaszczyźnie życia prywatnego i zawodowego. Warto pamiętać, że właśnie młody wiek i wypracowane w tym czasie pewne wartości i przekonania rzutują już na resztę życia.

POLECAMY

Media społecznościowe a budowanie relacji

Social media są bardzo dobrym narzędziem, które możemy wykorzystywać w komunikacji prywatnej oraz zawodowej, i dzięki któremu możemy budować relacje, rozwijać swoje marki i biznesy, a także w których możemy też poszukiwać swojej pracy. To narzędzie jednak w pewnym momencie zaczęło być niepoprawnie wykorzystywane, zaczęło służyć nie do tego, do czego zostało stworzone, aż w końcu stało się bardzo krzywdzące dla ludzi, szczególnie młodych.
Dlaczego mowa o ludziach młodych? Nie dlatego, że wszystko, co złe należy zrzucić na nich, lecz dlatego, że to pokolenie jako pierwsze w pełni zaznało tego „innego”, wirtualnego życia i to właśnie ono dziś wprowadza kolejne pokolenia w to życie, przez co wyznacza pewne wzorce i zachowania.
Początkowo media społecznościowe służyły jako pewnego rodzaju pamiętnik młodych ludzi. Poznawali oni ten świat, więc testowali funkcje, wrzucali na swoje tablice zdjęcia, grafiki, udostępniali jakieś artykuły. Z czasem te media stawały się tak popularne, a ludzi, którzy zakładali swoje konta, było coraz więcej, że w pewnym momencie doszło do tego, że każdy chciał się jakoś wyróżnić. Tak też wszystko się zaczęło, rozpoczął się wyścig o wszystko i o nic...
Social media się rozrastały, przybywało użytkowników, pojawiały się ich nowe potrzeby i, co za tym szło – pojawiały się też nowe rozwiązania, ulepszenia, aplikacje, które użytkownicy mogli wykorzystywać do rozwoju swoich profili oraz maskowania niedoskonałości.

Im więcej, tym… gorzej?

Niestety, apetyt rośnie w miarę jedzenia i im bardziej ktoś był widoczny, to inny chciał być jeszcze bardziej. Ludzie zaczęli się ze sobą porównywać, zazdrościć sobie wszystkiego – ładnego stroju, nowych mebli, osiągnięć – czym użytkownicy chwalili się w social mediach, aż w końcu zaczęło to tak bardzo narastać, że prowadziło do uszczypliwości, a później już hejtu, a na końcu do problemów psychicznych, co dziś ma swoje poważne skutki. W pewnym momencie napędzania tego wyścigu to, co w życiu ważne, zostało przykryte grubą warstwą fałszu. Kultura, wartości, ludzkie zachowania zostały wyparte przez liczbę polubień. Wirtualny, często przypadkowy lajk stał się ważniejszy niż drugi człowiek i jego uczucia. Młodzi ludzie, nie znając się, zaczęli oceniać siebie wyłącznie po liczbie obserwujących i lajków. Krótko ujmując, wartość człowieka zaczęła być przeliczana na wirtualne kciuki w górę. Im więcej lajków pod postem, tym osoba jest uważana za bardziej wartościową. Stało się to motorem napędowym większości młodych ludzi, bo przecież każdy lubi być chwalony i doceniany, a najbardziej lubią to osoby, które są słabsze i potrzebują większej akceptacji. Takie osoby też, niestety, najgorzej znoszą porażki i silniej odbierają negatywne komunikaty.
Osoby, które nie miały wielu obserwujących, i których posty nie były „lajkowane” w większych ilościach, stawały się w oczach innych gorsze. Przez co popadały w kompleksy, czuły się mniej wartościowe, zatracały pewność siebie. Tak też to się poszerzało, aż urosło do gigantycznych rozmiarów i negatywnie wpływa na innych do dziś, przez co kreuje automatycznie błędne wartości.
Chcąc dorównać swoim idolom, osoby te krzywią, a nawet zupełnie fałszują swój prawdziwy obraz, pokazując w social mediach tylko to, co pozwala im podwyższyć swoją samoocenę i pewność siebie. Jednak kłamstwo na dłuższą metę jest męczące i nie da się na nim zbudować niczego ważnego. Takie zachowania powodują z czasem szereg poważnych problemów, ponieważ negatywne odczucia szukają ujścia, a w takim przypadku najłatwiejszą drogą jest ta, której celem jest słabszy punkt psychiczny.

Brak akceptacji motywacją?

Kolejną motywacją, która ciągnie młodych ludzi do wirtualnego świata social mediów, jest wspomniany wyżej brak akceptacji otoczenia oraz brak wsparcia wśród bliskich i rozmowy z nimi. W świecie wirtualnym takim osobom łatwiej jest zwrócić na siebie uwagę, znaleźć tę akceptację i wsparcie, i tym samym przykryć te potrzeby w życiu realnym. Najczęściej w dzisiejszych mediach społecznościowych otrzymuje się je przez zniekształcenie rzeczywistego obrazu, stąd tak dużo braku autentyczności w dzisiejszym świecie, szczególnie tym wirtualnym.
Każdy chce być lepszy, większy, szybszy. Każdy chce coś komuś udowodnić, tym samym nie zważając na to, że robi krzywdę zarówno sobie, jak i innym. Taka osoba sama zapętla się w swoim sztucznie wytworzonym świecie, aż w końcu staje się to dla niej uciążliwe i ją przerasta. Ponadto, nawet jeśli jest ona na chwilowej „fali poklasku”, to z czasem fala ta opada, bo nie da się ciągle utrzymywać takiego poziomu i wtedy emocje z pozytywnych zmieniają się na negatywne, co prowadzi do nieprzyjemnych konsekwencji.
Druga strona, kiedy jest obserwatorem, przegląda te wszystkie komunikaty szczęścia, kolorów, życiowej perfekcji i w pewnym momencie zaczyna się zastawiać, co jest z nią nie tak. Przecież ona nie ma tak dobrze w życiu, tak kolorowo, tak idealnie, jak inni. Takie myśli powodują, że szuka w sobie winy, dopada ją przygnębienie, czuje się samotna i w tym miejscu zaczyna się szara droga z pogłębiającym poczuciem braku wartości.
Koło się w tym miejscu zamyka, bo obie strony w pewnym momencie dopada to samo odczucie, mimo że jedna strona jest w tym przypadku inicjatorem, a druga obserwatorem. Obie jednak kończą z podobnymi odczuciami, emocjami i problemami – jeśli w trakcie swoich działań przekraczają granicę zdrowego rozsądku i nie wykorzystują mediów społecznościowych z głową.

Dlaczego tak się dzieje? 

Dzieje się tak, dlatego że wirtualny świat mediów społecznościowych nie jest odpowiedzią na pytania ze świata rzeczywistego, nie jest też lekarstwem na jego problemy. Każde pytanie, każdy problem należy przepracować w świecie rzeczywistym, co z pozoru wydaje się młodym ludziom trudniejsze. Media społecznościowe przychodzą im tutaj z otuchą i wciągają, dając pewnego rodzaju pozorny parasol bezpieczeństwa, który – jak się okazuje – działa tylko wtedy, kiedy jest dobrze, a kiedy jest źle – przemaka tak samo, jakby go nie było...

Jak to działa?

Przykładem może być koleżanka, która dodaje zdjęcie po metamorfozie, w nowej, pięknej sukni, z ładnym makijażem, a do tego opisuje, że idzie na wymarzony bal i jest szczęśliwa. Chce ona pokazać kawałek swojej historii czy też pochwalić się danym momentem z życia, z którego jest dumna. Osoba, która tego aktualnie nie ma lub mieć z pewnych przyczyn nie może, zaczyna się do niej porównywać i zastanawiać, co robi źle, że ona tak nie ma, tak nie wygląda, tak mieć nie może. Oczywiście dotyczy to obu płci, w podobnym stopniu.
W social mediach widzimy tylko wierzchołek góry lodowej, natomiast ukryta jest całej góra oraz jej wnętrze. Obserwujemy ludzi, przeglądamy profile i tablice, widzimy wyłącznie to, co możemy zobac...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 5 wydań magazynu "Social Media Manager"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
  • Dostęp do czasopisma w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy