Dołącz do czytelników
Brak wyników

Komunikacja w social mediach

29 lipca 2020

NR 16 (Lipiec 2020)

Jak wykorzystać media społecznościowe, aby edukować klienta w niszowej branży?

186

Nie ma co ukrywać – edukowanie klientów nie jest jeszcze popularną strategią komunikacji wśród polskich marek. Tym bardziej tych z niszowych branż, które często nie posiadają nawet kanałów społecznościowych. A co, jeśli dzielenie się wiedzą na Facebooku czy LinkedInie okaże się zdecydowanie bardziej skutecznym sposobem na zwiększenie sprzedaży niż nachalne prezentowanie oferty? Poznaj firmy, które robią to w sposób oryginalny i niewymuszony.

Niszowe branże i social media – nonsens? 

W ostatnich latach możemy dostrzec, że firmy z branż niszowych coraz chętniej zakładają swoje fanpage’e w social mediach. Jednak różnica między założeniem profilu firmowego, a jego aktywnym i pomysłowym prowadzeniem jest ogromna. Mając do czynienia z „trudną” i mało popularną branżą, ważne jest obranie odpowiedniej strategii, która pozwoli użytkownikom wstępie wdrożyć się w tematykę fanpage’a i obszar, w jakim działa firma.
Social media mogą być najlepszym miejscem do przedstawienia marki w sposób przystępny, a także podzielenia się ciekawostkami i informacjami, które odnoszą się do produktu lub usługi. I wcale nie musi być to nawiązanie bezpośrednie. Załóżmy, że Twoja firma zajmuje się produkcją oraz montażem paneli fotowoltaicznych. Twoje posty edukacyjne mogą dotykać szeroko rozumianej tematyki ekologii i bioenergetyki. Możesz dzielić się najnowszymi statystykami czy raportami związanymi z problemami zanieczyszczeń powietrza. Musisz jednak wyjść poza schemat widzenia jedynie własnego produktu i chęci zaprezentowania go w samych superlatywach.

POLECAMY

Na co reagują obserwujący? 

Content edukacyjny często powoduje, że obserwatorami fanpage’a stają się osoby głodne wiedzy, lecz niekoniecznie produktu. Jednak nie ma w tym żadnego ryzyka. Każdy Twój followers staje się potencjalnym klientem. Być może większość z nich śledzi także Twoją konkurencję. Jednak w momencie, kiedy przyszły klient będzie dokonywał wyboru między firmami w kontekście współpracy, z pewnością zdecyduje się na tą, która dostarczyła mu wartościowej wiedzy. Poza tym informacje, jakimi się dzielisz, nie będą też obojętne dla dotychczasowych klientów. Dzięki temu pokażesz im, że Twoja firma zna się na swoim fachu i być może za jakiś czas wrócą oni do Ciebie po kolejny zakup.
Ale wróćmy do rzeczywistości. To, co od razu rzuca się w oczy, kiedy obserwujemy profile firm z niszowych branż, to nachalne prezentowanie produktu. Na większości z nich „królują” posty ofertowe. Poza tym często zaniedbywana jest częstotliwość publikowania. Trudno tu mówić o jakiejkolwiek strategii. Jeśli chcesz postawić na content edukacyjny, nie musisz od razu inwestować w grafików czy w profesjonalny sprzęt do nagrywania wideo. Zacznij prościej.

W synergii siła 

Możesz rozpocząć od postów cyklicznych, czyli tzw. ciekawostek branżowych, które linkują do zaufanych portali zewnętrznych. Z danego artykułu wyciągnij najważniejszą z perspektywy Twojej branży informację, dodaj do tego własny komentarz i umieść w treści posta.
Jeśli prowadzisz swojego bloga firmowego, w którym dzielisz się poradami, możesz systematycznie wrzucać informację o nowym wpisie w social mediach. W tym przypadku zyskujesz dodatkową korzyść – przekierowujesz ruch z kanału społecznościowego na swoją stronę www.
Taką taktykę edukowania klientów stosuje fanpage Piesologia – firma zajmująca się warsztatami i treningami dla psów. Sposób prowadzenia strony sprawia, że obserwują ją nie tylko właściciele trenowanych w tej szkole psów, ale także inni miłośnicy zwierząt. Znajdziemy tam cenne porady dla wszystkich właścicieli domowych zwierzaków. W treści postów umieszczane są informacje ogólne, które mogą wzbudzić ciekawość użytkowników, a na samym końcu tekstu publikowany jest link do artykułu blogowego, w którym znajdziemy więcej informacji.
Widać, że przekazywana w ten sposób wiedza jest nie tylko chętnie komentowana i udostępniana przez innych użytkowników, ale z pewnością generuje także spory ruch na stronie firmowej.
 

Rys. 1. Piesologia ostrzega przed kleszczami


Na rys. 1 widzisz post ostrzegawczy. Odbiorca dostaje wskazówki, w jaki sposób uniknąć zagrożenia oraz jakie są jego konsekwencje. Z kolei rys. 2 to ciekawy przykład posta, w którym autor dzieli się swoją unikalną wiedzą związaną ze specjalizacją trenera psów.
 

Rys. 2. Piesologia – jak nauczyć psa skupienia uwagi


Niech przemówi obraz 

Nie da się ukryć, że najchętniej wykorzystywanym formatem treści edukacyjnych jest film. Dzięki ruchomemu obrazowi przekażemy najwięcej informacji w atrakcyjny dla użytkownika sposób. Publikowane wideo mogą mieć formę:

  • filmu instruktażowego (jak zastosować produkt),
  • wywiadu z ekspertem,
  • live’a,
  • animacji obrazkowej,
  • recenzji (zalety i wady produktu).

Bądź z użytkownikami na żywo! 

Ciekawą formę contentu edukacyjnego na Facebooku zaprezentowała firma Brewa specjalizująca się w rozwiązaniach bioenergetycznych, m.in. w fotowoltaice i pompach ciepła. Do relacji live zaproszono dwóch gości z Fundacji Czyste Powietrze, którzy na żywo odpowiadali na pytania użytkowników. Każdy, kto był zainteresowany dotacjami z programu #CzystePowietrze, mógł skomentować live’a. Taki content, mimo że bezpośrednio nie dotyka oferty marki, edukuje klientów na temat tego, jak uzyskać publiczne dofinansowanie na produkt oferowany przez firmę.
 

Rys. 3. Screen z relacji na żywo. Prowadzący live’a śledzą to, co dzieje się na czacie. Większość pytań czytają na głos i odpowiadają na nie


To pozwala wejść w interakcję z potencjalnymi klientami. Na wszystkie problematyczne pytania użytkownicy dostawali bezpośrednie odpowiedzi, a ich wątpliwości były na bieżąco rozwiązywane. Warto dodać, że format live jest mocno faworyzowany na Facebooku, przez co wszyscy obserwujący fanpage firmy Brewa dostali powiadomienie o tym, że odbywa się relacja na żywo.

Pokaż, jak to zrobić! 

Inną formę video contentu na swoim fanpage’u stosuje sklep internetowy z maszynami i akcesoriami do szycia. Po wielu latach zapomnienia szycie z powrotem wraca do łask. Już nie jako tradycyjne kobiecie zajęcie, ale jako niszowe i kreatywne hobby.
Prawdziwą pasję do szycia zobaczymy w contencie fanpage’a Szyj.pl. Już sam fakt, że we wszystkich publikowanych tam filmach występuje mężczyzna, mówi nam o tym, że mamy do czynienia z nowoczesnym podejściem do tej tematyki. Na przywołanej stronie znajdziemy różne cykle materiałów wideo:

  • rankingi, porównania maszyn – filmy zestawieniowe,
  • porady, wskazówki – filmy poradnikowe,
  • funkcje maszyn do szycia – filmy instruktażowe.
     
Rys. 4. Sekcja z filmami na FB podzielona jest na konkretne playlisty


Oglądając poszczególne materiały, nie odnosimy wrażenia, że któryś z modeli maszyn jest nachalnie promowany. Zestawienia obiektywnie przedstawiają wady i zalety danego sprzętu, a widz dostaje dodatkowo informacje, jakie umiejętności należy posiadać, by swobodnie pracować na konkretnej maszynie.
Inną formą dzielenia się wiedzą w social mediach, którą zastosowało Szyj.pl, jest własna grupa na Facebooku – w omawianym przypadku to Maszynosfera. Zbiera ona społeczność złożoną z miłośników i pasjonatów szycia – a więc potencjalnych klientów sklepu.

Dziel się wiedzą graficznie 

Lideo to kolejny przykład firmy z niszowej branży, która postawiła na edukowanie swoich klientów. Zajmuje się ona wspieraniem rozwoju cyfryzacji w polskich szpitalach w zakresie innowacyjnych rozwiązań informatycznych, np. aplikacji...

Artykuł jest dostępny w całości tylko dla zalogowanych użytkowników.

Jak uzyskać dostęp? Wystarczy, że założysz konto lub zalogujesz się.
Czeka na Ciebie pakiet inspirujących materiałow pokazowych.
Załóż konto Zaloguj się

Przypisy