Dołącz do czytelników
Brak wyników

Firma w social mediach

7 maja 2019

NR 10 (Kwiecień 2019)

Pięć sprawdzonych rad, jak rozpocząć współpracę z trudnym klientem

316

Obsługujesz klienta z branży obłożonej obostrzeniami przez Facebooka lub Google? W takim razie ten artykuł będzie możliwością porównania Twoich działań z moimi. Mamy wspólne założenia i koncepcje? Świetnie! Jesteś początkującym specjalistą, przed którym stanęło/wkrótce stanie takie zadanie? Mój tekst będzie „ściągą” i pomysłem na zaplanowanie dobrej strategii.

Na co dzień obsługuję kilka profili klienta, który jest związany z militariami, bronią palną, wyposażeniem taktycznym i akcesoriami, takimi jak kolimatory, magazynki i granatniki. Jeżeli jesteś ciekawy, jak można być autentycznym, osiągać dobre wyniki i cieszyć się z obsługi klienta, któremu Facebook i Google grożą palcem, zapraszam do lektury.

POLECAMY

Po pierwsze – świadomość

Zacznijmy od podstaw – Twój klient reprezentuje branżę, której promowanie na Facebooku/Google jest zakazane (np. wyroby tytoniowe, broń palna, suplementy, marketing wielopoziomowy) lub obłożone ograniczeniami (kryptowaluty, usługi matrymonialne, usługi wymagające subskrypcji, produkty i plany odchudzające). Najważniejszym aspektem jest poziom świadomości klienta.

 

Tabela 1. Reklama zakazana i objęta ograniczeniami
Facebook Google
Pożyczki Pożyczki
Papierosy Papierosy
Narkotyki Narkotyki
Pornografia Fajerwerki
Alkohol Pistolety do paintballa/airsoft
Usługi matrymonialne Usługi matrymonialne
Apteki Środki na potencję
Niebezpieczne suplementy diety Fałszywe dokumenty
Sprzęt szpiegowski Hacking
Fałszywe dokumenty Materiały wybuchowe
Loterie Broń
Kryptowaluty Hazard
Broń palna  
Hazard  



Zrób dobry research i uświadom klienta. Musi on skonfrontować wyobrażenia ze stanem faktycznym. Krótko mówiąc – trzeba wiedzieć, na jakich polach możemy działać, a na których działania z góry zostaną zbanowane – punkt po punkcie.

Jeżeli klient już jest niezadowolony, ma wrażenie, że się wykręcasz i nie chce Ci się go obsługiwać, jest to moment na pożegnanie się. W przeciwnym wypadku po kilku miesiącach współpracy może się okazać, że rozstaniecie się w atmosferze oskarżenia o naciąganie, przepalanie budżetu przy zerowych efektach. 
 

Pięć kroków do udanej współpracy z trudnym klientem:

  1. Ustal szczegółowe warunki współpracy.
  2. Znajdź najbardziej oddanych fanów marki.
  3. Przygotuj dobry content i grafikę.
  4. Znajdź influencerów zainteresowanych współpracą.
  5. Raportuj efektywność działań.


Nie obiecujmy czegoś, czego nie jesteśmy w stanie spełnić, informujmy o zagrożeniach, kryzysach, atakach. Im bardziej klarowna sytuacja jest na początku, tym lepiej współpraca ułoży się w przyszłości.

Po drugie – fani

Gdy mamy ustalone podwaliny pod dalszą współpracę, czas na plan działania, strategię. Od czego zacząć w przypadku trudnej branży? Od najwierniejszych entuzjastów produktów/usług oferowanych przez klienta. Śmiem twierdzić, że pierwszym krokiem do sukcesu w przypadku współpracy z klientem, który reprezentuje „zakazaną branżę”, jest dotarcie do grupy jego najbardziej oddanych fanów. Na nich właśnie należy zbudować kampanię oraz opierać działania zarówno wizerunkowe, jak i sprzedażowe. To o nich powinno się zadbać pierwszej kolejności.
 

Wskazówka

Gdzie najlepiej szukać najwierniejszych fanów?

  • Grupy na Facebooku.
  • Fora internetowe.
  • Fani konkretnego blogera/youtubera/instagramera.
  • Eventy branżowe i zloty.
  • Stale obserwując konkretny hasztag.


Posłużę się przykładem: niech będzie to profil sklepu z ekskluzywnymi wyrobami tytoniowymi. Zadanie od początku jest utrudnione, ponieważ brakuje możliwości reklamowania, a nie będąc ze środowiska, ciężko jest dotrzeć do osób, dla których produkt/usługa klienta jest czymś naprawdę super. Nie promujemy palenia tytoniu, chcemy trafić do tych, którym ten nałóg odpowiada i jest ważną częścią ich życia. Poszukiwania zaczynamy od grup na Facebooku, forów internetowych zrzeszających fanów trafiki, youtuberów testujących nowe blendy i instagramerów tworzących genialne flat lay’e z oldschoolową fajką, paczką tytoniu, zegarkiem dziadka i starą deską – i w tych miejscach komentujemy z poziomu profilu firmowego. Oczywiście bez nachalnego zapraszania dajemy sygnał, gdzie w sieci jesteśmy. 

Po trzecie – content i grafika

Tu pojawia się porada trzecia: content i grafika. Niezależnie od tego, czy jest to film czy artykuł, grafika posta musi być na najwyższym poziomie, zaprojektowana z myślą o wspomnianych wcześniej corowych (najbardziej zaangażowanych) followersach. Produkt klienta musi zostać przedstawiony w możliwie jak najlepszym świetle, w naturalnym otoczeniu, z którym jest związany. Pamiętaj, że grafiki, artykuły i filmy są udostępniane, komentowane – idą w świat. W związku z tym ich odbiór musi być atrakcyjny i przejrzysty. Nie może być też przesadnie sztywny, typu złote rady jak z podręcznika do nauki jazdy kategorii B.

Najlepszym sposobem na odnalezienie stylu komunikacji są miejsca w sieci, na których udzielają się potencjalni fani. Celem nadrzędnym jest użycie takiego przekazu, z którym będą się oni utożsamiać, i dostarczać im go często. W końcu nie mamy możliwości pieniężnego podbicia zasięgu treści.

W przypadku wspomnianych wyrobów tytoniowych zacząłbym od dostarczania im treści wywodzących się z klasyków kina lat 60./70. ubiegłego wieku, czyli wysokiej jakoś...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 5 wydań magazynu "Social Media Manager"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
  • Dostęp do czasopisma w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy