Dołącz do czytelników
Brak wyników

Content marketing w social mediach

3 listopada 2020

NR 17 (Październik 2020)

Social media ciągle w formie, czyli o niestandardowych... postach-matrioszkach!

26

Dwoisz się i troisz, szukając coraz to nowszych pomysłów na content? Jeśli przejadły Ci się już wszystkie formaty, postaw na formę! Z pomocą przychodzą posty, które niczym matrioszka kryją w sobie niespodziankę. Odświeżą one Twój profil i zaskoczą odbiorcę. Sięgnij po garść rozwiązań, które czerpią ze świata social mediów. Inspiracje są bliżej, niż myślisz – wystarczy skrolować swój news feed!

Czy wiesz, że wystrzałowe posty potrzebują ładunku… emocjonalnego? To właśnie emocje pomagają nam w zapamiętywaniu! Odpowiedzialne za nie ciało migdałowate połączone jest w naszej głowie z hipokampem, ośrodkiem pamięci.1 Pobudzenie jednego aktywuje drugie, dlatego by tworzyć kreacje zapadające w pamięć, wyzwól w odbiorcach pozytywne doznania! 

POLECAMY

Możesz bawić lub wzruszać do łez, ale z pewnością warto też czymś zaskoczyć. W osiągnięciu tego celu pomogą Ci kreacje przypominające swoją nietypową strukturą matrioszki. Mowa tu o postach w social mediach, które kryją w sobie nawiązania do mediów społecznościowych. 

Brzmi tajemniczo? Poznaj zatem poniższe przykłady i zobacz sam, że to świetny pomysł na urozmaicenie Twojego fanpage’a!

Niezła opcja!

Media społecznościowe pełne są rozmaitych funkcji, a co jakiś czas pojawiają się aktualizacje z kolejnymi. Przykładem jest Sensitive Content Screen – opcja dostępna na Instagramie, która rozmywa zdjęcia uznane za kontrowersyjne. Do tego specyficznego rodzaju blokady postanowił nawiązać w swojej grafice Burger King. Na Facebooku pojawił się teaser ostrzegający przed… pikantnym materiałem! Grafika zapowiadała bowiem Spicy Nuggets rozpalające nie tylko wyobraźnię, ale również podniebienia internautów (rys. 1). Przewrotna akcja pokazała, że zamiast zachęcać, czasem warto przed swoim produktem ostrzec – z przymrużeniem oka i wyraźnym żartem. Wszak to właśnie zakazany owoc (lub panierka) smakuje najbardziej!

 Rys. 1. Udawana cenzura z Instagrama 

A skoro o pikanterii już mowa, zostańmy na chwilę w tym temacie. Facebookowy status relacji to kolejna opcja chętnie wykorzystywana przez marki. Kiedy Netflix zawitał na polskim rynku, opublikował udawaną aktualizację, jakoby wszedł w związek z Polską. Warto dodać, że wszystkie charakterystyczne elementy statusu zostały na grafice oddane jeden do jednego – pogrubiono nawet oznaczenie użytkownika i zapisano je na niebiesko. Ale to nie koniec! Rok później Netflix nawiązał do kolejnej funkcji platformy, jaką jest udostępnianie wspomnień. W ten sposób świętował ze swoją ukochaną pierwszą, papierową rocznicę (rys. 2). 

 Rys. 2. Nawiązanie do funkcjonalności Facebooka

Takie dowcipne personifikacje to świetny sposób na skrócenie dystansu z odbiorcami. Jeśli Ty również chciałbyś stworzyć post-matrioszkę, dokładnie przeanalizuj, jakie możliwości oferują poszczególne platformy – a następnie w kreatywny sposób dopasuj wybrane elementy do Twojego produktu.

Dowcipne personifikacje to świetny sposób na skrócenie dystansu z odbiorcami.

Grafiki na wychodnym

„Trzymaj ramę” – taką wskazówkę usłyszysz od instruktora tańca towarzyskiego, jednak w social mediach zdecydowanie opuść klasyczne ramy postów. Konsumpcja treści jest coraz szybsza, dlatego o zainteresowaniu kreacją decydują sekundy. A często nawet jedna, dlatego nie ma chwili do stracenia. 

Produkty wychodzące z grafiki? Proszę bardzo! Oto niesforna butelka Frugo (rys. 3). Dolna belka z przyciskiem „Lubię to” została przemycona na grafice w taki sposób, by sprawiać wrażenie prawdziwej. Dopiero dalsze skrolowanie odsłaniało prawdę, wprawiając w niemałe zaskoczenie. 

 Rys. 3. Element „wychodzący” poza grafikę

Podczas eksperymentów z formą baw się też skojarzeniami. Niech kreacja podbije walory produktu, akcentując jego cechy charakterystyczne. Tak właśnie zrobił McDonald’s, który swojego podwójnego burgera McDouble zaprezentował w... zdublowanym poście (rys. 4). Udawana usterka, pasek ładowania, buttony – twórz z nich graficzne matrioszki i daj się porwać wyobraźni! Wyniki raportu „Make a Lasting Impression”, stworzonego przez Kantar Millward Brown, mówią bowiem same za siebie. Komunikaty przekazujące treść w „suchy” sposób są przez mózgi odbiorców odfiltrowywane.2 Najpierw bowiem skupiamy się na emocjach, dopiero później przetwarzamy informacje. Dlatego żart w reklamie działa jak impuls do zwrócenia uwagi.

 Rys. 4. Przykład zdublowanego posta

O tym się mówi

Niekiedy konwencja matrioszki narzuca się sama. Tak właśnie było w przypadku RTM-owego posta OTOMOTO, który wykorzystał viralowy format „In Poland we don’t say”. Cała zabawa zaczęła się wśród użytkowników Twittera, a polegała na wymyślaniu dowcipnych, choć mało wiernych tłumaczeń z języka angielskiego. Wszystkie tweety miały identyczny wstęp i puentę, zmianie ulegał jedynie cytat. Marki szybko podchwyciły ten trend, publikując na Facebooku zabawne teksty – OTOMOTO poszło jednak krok dalej. Nie tylko zadziałało kontekstowo, nawiązując do branży motoryzacyjnej, ale całą kreację postanowiło ubrać w Twitterowe szaty (rys. 5). W ten sposób stworzyło fejkowego tweeta, a ptaszki ćwierkają, że post spotkał się z bardzo dobrym odbiorem. Ty również korzystaj z okazji, by skraść serca internautów. Pamiętaj jednak, że trzeba działać szybko i precyzyjnie.

 Rys....

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 5 wydań magazynu "Social Media Manager"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
  • Dostęp do czasopisma w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy