Dołącz do czytelników
Brak wyników

LinkedIn

17 grudnia 2021

NR 23 (Grudzień 2021)

LinkedIn – czy to dobre miejsce do nawiązywania relacji biznesowych?

0 346

Od jakiegoś czasu LinkedIn staje się coraz bardziej rozpoznawany, szczególnie wśród osób ze świata biznesu, freelancerów, właścicieli i pracowników firm. Z każdym dniem powstają nowe profile: małe, średnie i duże firmy, a nawet korporacje zakładają tam swoje konta. Portal staje się też coraz bardziej popularny nie tylko na świecie, ale też w Polsce. Pojawia się pytanie: „Czy LinkedIn to szansa dla naszych biznesów?”.

Zasięg LinkedIn

LinkedIn jest chyba jedyną platformą w wirtualnym świecie, gdzie nie występuje tzw. hejt. To zdecydowanie przestrzeń kulturalnych, wykształconych ludzi nastawionych na budowanie profesjonalnego wizerunku oraz nawiązywanie relacji biznesowych. Mimo tego, jak wszystko na świecie, posiada wielu zwolenników i prawdopodobnie podobną liczbę przeciwników. Niezależnie od tego, jakie mamy zdanie na temat portali społecznościowych, bezdyskusyjne jest to, że LinkedIn zapewnia szeroką grupę odbiorców: trzy lata temu miał ponad 630 mln zarejestrowanych użytkowników, w tym roku jest już ich 740 mln!  W Polsce liczba użytkowników wynosi blisko 4,5 mln. Jest to potężna liczba, jeśli spojrzymy na nią w kontekście reklamy i targetowania. Liczba, która może przełożyć się na realne korzyści dla firmy. 

POLECAMY

Relacje biznesowe w wirtualnym świecie

Jak obecność w tak specyficznej wirtualnej przestrzeni, jaką jest LinkedIn, może wpłynąć na nasz biznes i relacje z klientami? Prawdopodobnie nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie. Wszystko zależy od tego, jaki jest cel nawiązywania przez nas relacji. Niemniej, jeśli chcemy budować sieci kontaktów, poznawać osoby z różnych branż: specjalistów, menedżerów, właścicieli firm, to jesteśmy we właściwym miejscu: dzięki wykorzystaniu potencjału platformy nasz biznes może dużo zyskać.
Należy jednak pamiętać, że w sieci, również na takim portalu, jakim jest LinkedIn, na początku tak naprawdę nie wiemy, z kim mamy do czynienia, więc warto być rozsądnym użytkownikiem. Trudność może niektórym sprawić zweryfikowanie, czy osoby, do których dotarliśmy są na pewno grupą, z jaką docelowo chcemy nawiązać biznesowe kontakty. Często bowiem zdarza się, iż osoby wypełniają profil na LinkedIn w pewnym sensie „na ślepo”, próbując nie do końca uczciwie zrealizować swoje cele. Na szczęście taka weryfikacja jest możliwa. Dokładne rozpoznanie danej firmy, osób „podpiętych” pod określone przedsiębiorstwo, zapoznanie się ze stanowiskami konkretnych pracowników i zakresem ich obowiązków pozwoli nam ustrzec się przed ewentualnymi błędami.
Ponadto, LinkedIn to przestrzeń, którą powinny zainteresować się osoby rekrutujące pracowników. Wśród tych 740 mln ludzi posiadających profil na portalu znajdziemy mnóstwo kreatywnych, utalentowanych i wykształconych osób, które mogą stać się wartościowymi pracownikami. 

Kontakty a sprzedaż

Czy kontakty, jakie nawiążemy za pośrednictwem LinkedIn, przełożą się na sprzedaż? Pytanie wydaje się proste. Odpowiedź, jaka przychodzi mi do głowy, nie jest już taka nieoczywista. Wszystko zależy od tego, co zrobimy z pozyskanymi kontaktami. Jeśli odpowiednio o nie zadbamy, opracujemy przemyślaną strategię, a potem będziemy konsekwentnie realizować plany, istnieje duża szansa, że sprzedaż produktów czy usług, jakie oferujemy, wzrośnie. Trudno tu generalizować, ale nasi klienci muszą czuć, że jesteśmy zaangażowani w relację z nimi, że nie chodzi nam tylko o „złapanie” ich czy zarobienie pieniędzy. Tylko wtedy, gdy traktujemy klientów podmiotowo, mamy szansę na nawiązanie długotrwałych, satysfakcjonujących dla obu stron relacji biznesowych.

Moje doświadczenia z LinkedIn

Aktualnie w sferze zawodowej poruszam się w środowisku software, a także w dużej części w środowisku telekomunikacyjnym. Od niedawna skupiam się szczególnie na procesach biznesowych oraz związanymi z tym rozwiązaniami technologicznymi. Tematyka moich zawodowych zainteresowań musiała prędzej czy później doprowadzić mnie do LinkedIn. Tak też się stało.
Konto założyłam już jakiś czas temu. Zaczęło się dość niepozornie i nie spodziewałam się, że sieć moich kontaktów na tym portalu aż tak się rozrośnie, a poruszanie się po nim będzie zajmować mi dużą część mojej pracy zawodowej. Dlaczego? Na LinkedIn znaleźć można coraz więcej profili należących do osób zarządzających firmami. A skoro pojawia się możliwość nawiązania bezpośredniego kontaktu z osobami decyzyjnymi, dlaczego miałabym z niej nie skorzystać? 
W ostatnim czasie w ramach swego rodzaju audytu, jaki robiłam dla samej siebie, obserwowałam wiele kanałów dotarcia do klienta: były to m.in. portale oraz kontakt telefoniczny. Okazało się, że w moim przypadku najbardziej optymalna, krótka i efektywna droga do klienta to LinkedIn. Na własny użytek opracowałam zestawienie, z którego wynika, iż 75% moich działań zawodowych, a co za tym idzie: umów, pozyskań oraz faktycznego zysku dla mojego pracodawcy, to właśnie te podjęte za pośrednictwem portalu LinkedIn.  
Kilka lat temu, kiedy LinkedIn nie był jeszcze popularny, 90% mojej pracy opierało się na kontakcie telefonicznym: niezależnie od tego, czy było to poszukiwanie klientów czy próby umawiania spotkań. Nikt wówczas nawet nie pomyślał o tym, aby potencjalnych klientów szukać w sieci: ani ja, ani osoby zarządzające firmą, w której wówczas pracowałam. 

Przełom w świecie handlu

Jedną z największych korzyści, jakie daje nam LinkedIn, jest niewątpliwie to, że zyskujemy łatwy dostęp do olbrzymiej społeczności. Na portalu możemy skorzystać z opcji wyszukiwania kontaktów według różnych kryteriów: od firm do konkretnych stanowisk czy sieci kontaktów. Czasami rozmowa telefoniczna z prezesem firmy, z którą chcemy nawiązać kontakt, graniczy z cudem. W takich sytuacjach LinkedIn wychodzi nam naprzeciw – za jego pośrednictwem możemy zwrócić się bezpośrednio do osób decyzyjnych. Korzystając z możliwości, jakie oferuje nam LinkedIn, oszczędzamy czas i energię, które możemy przeznaczyć na wykonywanie innych obowiązków.
Myślę, że powstanie LinkedIn można w pewnym sensie określić przełomem w świecie handlowców. Dzięki niemu zyskaliśmy nowe drogi sprzedaży, pozyskań, a nawet nową perspektywę funkcjonowania sprzedaży w środowisku handlowców i ogólnym jej pojęciu.
Pamiętajmy również, że to, jak wyglądają nasze kontakty biznesowe czy spotkania, ich liczba i jakość, przekłada się na sprzedaż. Im więcej kanałów, dzięki którym możemy pozyskać klienta jest w naszym zasięgu, tym większe perspektywy rozwoju naszego biznesu. 
Oczywiście, są różne metody docierania do klientów i ich pozyskiwania. Każdy handlowiec jest inny i każdy wybiera taki kanał komunikacji z klientem, jaki najbardziej mu odpowiada. Jeśli czujemy się jak ryba w wodzie, korzystając z rozmów telefonicznych, to świetnie. Warto jednak pójść drogą, jaką wyznaczyli twórcy LinkedIn i czerpać z niej możliwe korzyści. Należy oczywiście pamiętać przy tym, by nie popadać w skrajności i nie polegać w 100% na samym LinkedIn. Byliśmy świadkami upadku wielu portali społecznościowych. Pamiętajmy o tym i twórzmy zapasową kopię naszych kontaktów w programach komputerowych, czy bardziej tradycyjnie: w no...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 5 wydań magazynu "Social Media Manager"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
  • Dostęp do czasopisma w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy