Dołącz do czytelników
Brak wyników

Płatna reklama na LinkedIn

Artykuł | 17 września 2018 | NR 6
573

Aktualnie obserwujemy znaczny wzrost popularności LinkedIn w Polsce i na świecie. W Internecie, na konferencjach czy wydarzeniach coraz częściej mówi się o tej platformie. Zwiększyła się również aktywność samych użytkowników. Od momentu zaistnienia formatu wideo na LinkedIn pojawiła się nowa grupa linkedinowych twórców blogów wideo: linkedinvlogerów. Treści edukacyjne dotyczące LinkedIn najczęściej poruszają takie tematy, jak tworzenie profilu osobistego, kreacja wideo oraz social selling. Mało wciąż się jednak mówi o firmowej obecności, czyli tworzeniu treści firmowych i płatnej reklamie. Dziś chcę się jej przyjrzeć i zachęcić Was do skorzystania z możliwości płatnej promocji na LinkedIn. Jeśli Twoja grupa docelowa jest obecna na tej platformie, to zdecydowanie zachęcam Cię do przetestowania tych opcji. Chociaż mówi się, że jest to platforma stricte B2B, to reklama B2C również może się tu całkiem nieźle sprawdzić.

Wokół reklamy na LinkedIn urosło sporo mitów. Główna opinia mówi, że reklama na LinkedIn jest droga i generalnie niewarta swojej ceny. 

POLECAMY

Z pewnością nie należy ona do tanich – stawki za kliknięcie w porównaniu z facebookowymi są kilkukrotnie wyższe (i przy niewielkich budżetach ciężko przez to sprawdzić skuteczność). Ze swojego doświadczenia jednak wiem, że reklama na LinkedIn może być bardzo skuteczna. Z drugiej strony łatwiej tam niż w innych miejscach „przepalić” budżet. Dlatego też powstał ten artykuł – 
żeby dać Wam podstawy do uważnego startu. 

Od czego zacząć?

Jeśli chcesz wystartować z kampanią, to musisz zarządzać już stroną firmową (lub mieć jako miejsce pracy firmę, w imieniu której będziesz uruchamiać kampanię) i utworzyć biznesowe konto reklamowe. Jeśli jest już utworzone, to należy poprosić o podpięcie do niego. Reklamować posty można tylko ze stron firmowych – nie ma opcji promocji postów z profili osobowych. Sam panel reklamowy jest dosyć intuicyjny, wszystko jest w miarę jasno opisane i przechodzi się krok po kroku, od wyboru rodzaju kampanii, do jej startu. Osoba, która wcześniej zajmowała się ustawianiem kampanii na Facebooku, z pewnością szybko się tu odnajdzie. Przejdźmy po kolei przez proces budowy reklamy, przy okazji omawiając jej kluczowe aspekty.

Rodzaje reklam

Po utworzeniu konta i kliknięciu w panelu reklamowym „Stwórz kampanię” pojawia nam się menu wyboru produktów reklamowych. Przyjrzyjmy się każdemu z nich:

Rys. 1. Rodzaje reklam

 

Sponsorowana treść.

Ten rodzaj powinien być dla nas najbardziej jasny, bo znany już z innych platform społecznościowych. Najprościej mówiąc: jest to płatna promocja naszych treści (aktualizacji) w strumieniu wiadomości, jakie widzą użytkownicy tej platformy. To najpopularniejszy format na LinkedIn i najbardziej rozwijany przez samą platformę.

Wybór jednej z opcji przenosi nas do kolejnego okna, w którym wybieramy informacje kampanii (tak analogicznie jest dla każdego z rodzajów reklam): nazwę, grupę oraz język. Przy języku, jeśli wybieracie kampanię skierowaną na Polskę, warto wybrać opcję języka angielskiego – mamy wtedy większą grupę docelową użytkowników. Gdy już odpowiednimi danymi wypełnimy tę sekcję, pojawia nam się znów menu wyboru celów reklamowych.

Cele reklam w panelu na LinkedIn mogą być trzy:

  • Przyciągnięcie innych do swojej witryny lub treści. Dodatkowym atutem jest możliwość zbierania za pomocą tej reklamy obserwujących.
  • Zbieranie potencjalnych klientów (leadów), korzystając z funkcji LinkedIn „Formularze generowania potencjalnych klientów”.
  • Pozyskanie wyświetleń wideo.

Pamiętajmy, że to są cele narzędziowe od LinkedIn. Planując kampanie, proponuję patrzeć szerzej. Dobrze na nasze działania reklamowe spojrzeć w kontekście lejka sprzedażowego (np. wg modelu AIDA). Celem reklamowym może być budowa zasięgu (rozpoznawalności marki), zaangażowania lub też wezwanie do działania (np. przejścia na stronę docelową lub pobrania poradnika).

Title

Trzy główne argumenty, dlaczego warto rozważyć reklamę na LinkedIn:

  1. Po pierwsze: rodzaje reklam. Oprócz standardowych formatów znanych na Facebooku (jak promocja treści: post, wideo, formularz generowania potencjalnych klientów), mamy tu również reklamy tekstowe oraz możliwość rozesłania wiadomości sponsorowanej (InMail).
  2. Po drugie: wyjątkowa grupa docelowa niedostępna nigdzie indziej. To w sumie najważniejszy argument. Choć nie jest taka duża jak na Facebooku, to jednak warta uwagi. Są to konkretne osoby na konkretnych stanowiskach i o konkretnych zainteresowaniach. Pod względem decyzyjności i dochodów na pewno warta jest naszych budżetów reklamowych – nawet sam Facebook reklamuje się na LinkedIn.
  3. Po trzecie: unikatowa możliwość targowania. LinkedIn daje nam konkretne dotarcia do grupy docelowej – możliwości targetowania reklam, których nie umożliwia żadna inna platforma. Oprócz tego również możemy podpiąć piksel remarketingowy i konwersji do naszej docelowej strony www.

 

Po wyborze odpowiedniego celu mamy możliwość wyboru trzech formatów (tak jest przy każdym z celów). Artykuł, zdjęcie lub link. W tym przypadku możemy skupić się na generowaniu ruchu na zewnątrz LinkedIn lub też na promocji treści pośród użytkowników LinkedIn. Karuzela to najnowszy na LinkedIn format (od czerwca br.), który znamy już z sieci Facebook i Instagram. Umożliwia on „opowiedzenie historii’ w kilku obrazkach (w sumie od 2 do 10 kart). Format jest atrakcyjny i ma szansę skutecznie konwertować, ale zarazem wymaga większego przemyślenia samej kreacji. Wideo. Ze wszystkich formatów wideo najbardziej potrafi angażować. Dobrze wiemy, że atrakcyjna treść jest kluczowa, a spośród wszystkich jej rodzajów wideo „rządzi” (is the king).

 Rys. 2. Reklama typu treść sponsorowana. Źródło: Linkedin.com

Reklama tekstowa.

Jest to dosyć minimalistyczny rodzaj reklamy, który może się pojawić na stronie w trzech miejscach i odmianach (po top menu strony i po prawej stronie). Reklama ta przekierowywać może do strony firmowej na LinkedIn (lub dedykowanej zakładki kariera) bądź do wybranej witryny zewnętrznej. Sama grafika w tym formacie jest niewielka, dlatego jest to raczej miejsce tylko na znak firmowy albo ikonę nawiązującą do tematu reklamy. W przypadku tego rodzaju reklamy wyzwaniem jest napisanie atrakcyjnego nagłówka, bo mamy do dyspozycji tyko maks. 25 znaków. Nagłówek powinien sprawić, aby ktoś zechciał przeczytać dalej, co jest pod nim. Sam LinkedIn rekomenduje: Zadaj pytanie, które przyniesie myśl: „Chcesz znaleźć się w czołówce?”. Bądź bezpośredni(-a): „Otrzymaj dzisiaj 30% zniżki” lub „Bezpłatny e-book!”. Poddaj pomysł: „Jak napisać dobrą reklamę”. Wykorzystaj tryb rozkazujący: „Uzyskaj MBA”. Pod nagłówkiem znajduje się esencjonalne wyjaśnienie, dlaczego właśnie ktoś ma kliknąć w naszą reklamę (maks. 75 znaków). Może to być wezwanie do działania (np. „pobierz darmowy e-book”). Tworzenie krótkich komunikatów tekstowych to swego rodzaju „sztuka LinkedIn”, która umożliwia nam utworzenie wielu reklam tekstowych i porównania ich wyników.

Rys. 3. Reklama typu karuzela. Źródło: LinkedIn.com

Rys. 4. Reklama tekstowa kwadratowa. Przykładowy podgląd z kreatora reklam. Źródło: Linkedin.com

Sponsorowana wiadomość InMail.

Ten format przypomina mailing. Jest to unikatowy i bardzo ciekawy format. Możemy masowo wysłać wiadomość do wybranych w opcjach targetowania użytkowników LinkedIn. Twoja wiadomość znajdzie się w skrzynce odbiorczej osób, które wcześniej dobraliśmy i będzie podpisana jako wiadomość sponsorowana. Przede wszystkim warto docenić jej zróżnicowane opcje: możesz ją spersonalizować, określić nazwę nadawcy, temat, dodać buton akcji i dodatkowy banner. 

Z mojego doświadczenia wynika, że skuteczność tego formatu jest dosyć wysoka. Sam miałem 80% otwieralności i 9% CTR przy cenie 0,40 EUR za wysłaną wiadomość do jednej osoby. Myślę, że dobrze opracowana wiadomość InMail może być całkiem skutecznym sposobem generowania leadów (np. pobranie poradnika, zapisu na webinar itd.).

Dobra reklama na LinkedIn (i nie tylko)

Dobra reklama to taka, która zwraca na siebie uwagę potencjalnie zainteresowanych i daje im wartość. Przede wszystkim powinna się pojawić odpowiedniej osobie w odpowiednim czasie. Reklamy, które nie działają, to przeważnie nietrafione komunikaty: bezwartościowe dla grup docelowych i/lub niezrozumiałe dla naszej grupy docelowej. Czasem po prostu źle dobraliśmy odbiorców. A co z fragmentem o reklamach: częśc wizualna, opis i wezwanie do działania?

Tworząc reklamy, pamiętajcie o tym, żeby: Część wizualna (zdjęcie /wideo) chwytała uwagę, a zarazem była spójna z naszą marką; dobrze, żeby opowiadała mikrohistorię/pobudzała emocjonalnie. Na samej grafice powinien się znaleźć też wzywający do „przygody” nagłówek. W zależności od formatu możemy też dodać odpowiedni buton akcji. Opis powinien być krótki (są wyjątki), rzeczowy, wzmacniający, pogłębiający przekaz z kreacji graficznej, dostarczający obietnicę i kończący się wezwaniem do działania. Dobrze dodać tu też link. Nie bójcie się używać emotikonów (ale z umiarem). We...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 5 wydań magazynu "Social Media Manager"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
  • Dostęp do czasopisma w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy