Dołącz do czytelników
Brak wyników

TikTok

5 maja 2022

NR 25 (Kwiecień 2022)

TikTok – poradnik twórcy

0 68
Na TikToku jestem od marca 2020 roku. Przez ten czas pod moją marką osobistą, Portret Pianisty, zebrałem społeczność liczącą ponad 50 tys. odbiorców. Stworzyłem setki swoich filmów, prześledziłem mnóstwo filmów innych twórców. Przebrnąłem przez wirtualne morze dźwięków, formatów, komentarzy, stitchy, duetów i innego cyfrowego bogactwa. Już jest tego dużo, a im dłużej TikTok się rozwija, tym wyższy staje się próg wejścia dla przeciętnego użytkownika, a co dopiero twórcy.

Chodzi tutaj nie tylko o stronę techniczną, ale o samą kwestię mnogości formatów tworzonych i powielanych przez samych tiktokerów. Jeżeli jeszcze dorzucimy do tego system reklamowy, gdzie kreacje tworzone są tak, by przypominać zwykłe organiczne wideo, to mamy totalnie piękny twórczy chaos.

POLECAMY

Czym jest TikTok?

TikTok to aplikacja, w której nagrasz i poddasz edycji swoje wideo, a następnie wypuścisz je z nadzieją (a z czasem z pewnością!), że wpadnie do For You Page (w polskiej wersji aplikacji nazywa się to Dla Ciebie). W zależności od swojego celu i rodzaju konta możesz korzystać z dostępnej dla niego biblioteki dźwięków, jak i brać udział w trendach, które są mocno powiązane z dźwiękami. 
TikTok to moim zdaniem świetne narzędzie, które łatwo weryfikuje, kto potrafi się nim dobrze posługiwać. Co mam na myśli – większość warsztatu twórczego tutaj dotyczy tego, żeby stworzyć taki materiał, z którym ludzie będą się utożsamiać przy wykorzystaniu tego, co już jest im znane. Upraszczając sprawę, chodzi o trendy, o których szerzej opowiem Ci w dalszej części artykułu.
Na TikToku znajdziesz chyba wszystko, co tylko sobie wymyślisz. Mnie przynajmniej nic już tam nie zaskoczy. Hasło, które pojawia się po zalogowaniu do aplikacji, to „videos to make your day”. Jest ono prawdziwe… ale nie do końca. Zależy, na co trafisz. Tutaj algorytm ma dla Ciebie wiele niespodzianek. Sam poznałem (nie)stety TikToka od wielu stron. Tak naprawdę wiele zależy od tego, jak wychowasz sobie algorytm i jakie nawyki wyrobisz sobie, jeżeli chodzi o przeglądane treści. Ja z opcji blokowania korzystam regularnie w celu ich filtrowania. Taka cyfrowa higiena lub jej brak, sprawią, że będą wyświetlać Ci się na głównej albo fajne wartościowe, zabawne, ciekawe rzeczy, które dosłownie zrobią Ci dzień albo możesz trafić na festiwal żenady, jadu i dram.
Ja wolę pozostać na jasnej stronie TikToka, tej, która generuje dobre emocje, tej, która rozwija i buduje wartościowe relacje – zarówno te medialne, jak i biznesowe. Zapraszam Cię w miejsce, które przygotowane zostało Dla Ciebie (serio, tak nazywa się główny panel z filmami na TikToku!).

Dwa pojęcia potencjalnie niejasne

Zanim przejdziemy dalej, chciałbym pokrótce przed-
stawić Ci dwa bardzo ważne pojęcia ze słownika tiktokerów. Mogłeś o nich wcześniej nie słyszeć, szczególnie jeżeli dopiero odkrywasz TikToka, a są one ściśle zakorzenione w języku użytkowników TikToka.

  • Dla Ciebie (DC, dc) / For You Page (FYP, fyp) – główny panel TikToka, na którym wyświetlane są filmy. To jest miejsce, w którym chcesz się znaleźć. Możesz to osiągnąć przez tworzenie treści, które przyciągają uwagę użytkownika, zachęcają do podjęcia interakcji oraz generują lajki i komentarze. Dodatkowo możesz rozwijać efekty swojej pracy, pracy używając hashtagów, chociaż ja przeważnie używam tylko jednego hashtagu dystynktywnego: #portretpianisty. W ten sposób mam dodatkowo większą szansę na wyświetlenie się osobom, które polubiły lub skomentowały jakiś mój film, co umożliwia mi zachęcenie ich do obserwacji oraz wzmocnienie więzi z marką, w tym wypadku osobistą.
  • Stitch – jedna z form (obok duetu), gdzie wykorzystujemy cudzy film w naszym. Polega ona na tym, że wycinasz maksymalnie 5 s filmu innej osoby i dogrywasz resztę w ramach swojego filmu. Główne narzędzie polemiki/krytyki na TikToku. Bardzo często wykorzystywane w publicznych dyskusjach. Niestety, często stitche są po prostu źródłem dram i konfliktów, dlatego część twórców w ustawieniach prywatności ma wyłączoną możliwość tworzenia stitchy z ich filmami.

Zanim odpalisz TikToka

Jeżeli w ogóle nie miałeś styczności z tą aplikacją, to daj sobie czas. Jeżeli jedyne TikToki, jakie widziałeś, to te przesłane Ci przez znajomego na WhatsAppie, to tym bardziej. Wyobraź sobie, że jakiś czas temu przyszedł do mnie znajomy i pokazał mi na telefonie wideo pobrane z TikToka. Wideo, które widziałem już jakieś 4 miesiące wcześniej. Wideo, które wszyscy bieżący użytkownicy aplikacji już przeżyli i przeszli nad nim dalej.
Nie chodzi o to, że ono jest złe czy słabe. Pewnie sam mam je zapisane gdzieś w polubionych, może nawet w ulubionych. Jest naprawdę dobre, ale… miało swoje 5 minut i ten czas już minął. Fajnie do niego wrócić, ale mamy inne, nowe treści. TikTok ciągle idzie do przodu i jeżeli samodzielnie przez kilka miesięcy poobserwujesz, ile trendów zdążyło się pojawić, zrozumiesz, jaka to genialna machina twórcza. Na TikToku jest tak, że trzeba się wstrzelić z odpowiednim contentem albo w odpowiedni czas, albo we właściwą grupę.
Żywotność materiałów to tutaj słowo klucz. To, co jest popularne na TikToku, zazwyczaj utrzymuje swój status maksymalnie przez kilka tygodni. Podkreślam słowo zazwyczaj. Jedną rzeczą są trendy, które każdy może zaadaptować do swojej marki (osobistej), a drugą własne autorskie serie i formaty. To już osobny temat – tutaj żywotność materiałów zależy tylko i wyłącznie od zaangażowania społeczności zebranej wokół danego twórcy/grupy twórczej.
Mam nadzieję, że jeżeli już, od razu chciałeś nagrywać pierwszego TikToka, to trochę ochłonąłeś po tym akapicie, ale tak dla pewności – wyleję Ci jeszcze na głowę kubeł zimnej wody pod tytułem:

Najpierw oglądaj, potem twórz!

Nie nagrywaj na TikToku natychmiast po odpaleniu aplikacji. Pooglądaj go sobie w ramach relaksu przez tydzień. Nie szukaj od razu na siłę formatów, które chcesz zrobić po swojemu. Najpierw po prostu poczuj to, jak się te TikToki robi. Uwierz mi na słowo – ta aplikacja i materiały na niej mają swoje tempo, swój charakter. Skąd to wiem – ano stąd, że po odsiedzeniu swojego czasu przy TikToku, kiedy zabrałem się do montażu formatów wideo poza TikTokiem, miałem odruch montowania filmów w taki sposób, jakbym robił je na TikToka. 
Materiały tworzone w tej aplikacji są dość dynamiczne, co pomaga utrzymać uwagę użytkownika, ale wynika to też z ograniczonego czasu nagrywania. Początkowo na TikToku można było nagrywać wideo o długości maksymalnie 15 sekund. Potem ten czas wydłużono do 3 minut. A skoro o czasie mowa.
Sam czas odtwarzania filmów przez użytkowników to jedna z ważniejszych statystyk dla nas – tiktokerów. Jest ona jedną ze wskazówek dla algorytmu aplikacji i sugeruje jej to, czy ludzie chcą oglądać dany materiał, czy raczej go pomijają. Tym samym algorytm dostaje informację, czy warto pokazywać go większej liczbie osób, wrzucając im go w sekcję Dla Ciebie.

O co chodzi z tymi trendami?

Trendy na TikToku opierają się na dźwiękach. To, co użytkownik usłyszy w tle wideo, to swego rodzaju wspólny mianownik – coś, co powoduje skojarzenie, a użytkownicy chętniej wchodzą w interakcję z czymś, co jest im bliskie, znajome lub co wprost odnosi się do ich rzeczywistości. Tutaj trendy też mają swoją istotną rolę. Są one nieco podobne do graficznych memów, które znamy od lat z Facebooka, czy Wykopu. Odnoszą się do czegoś, co już znamy, chcą wywołać w nas jakieś uczucia – uczucia wzmocnione tym, że coś jest nam bliskie.

Jak robić trendy – mini case study

Tutaj polecam dwie drogi – albo rób, jak wszyscy, albo rób oryginalnie. Kiedy zrobisz to, jak wszyscy, to stawiasz na swego rodzaju pewnik –
wiesz, jakie są reakcje ludzi na podobne materiały, więc wiesz też czego się spodziewać. Tylko błagam, nie kopiuj tekstów z innych tiktoków 1 : 1, a jeżeli już chcesz zrobić bardzo podobny film, jak ktoś inny, to oznacz w opisie ib: *nazwa twórcy* (ib = inspired by). Musisz poznać nieco tutejszą twórczą etykietę, bo jeżeli ktoś zauważy, że chamsko kopiujesz czyjś content, to uwierz – nie zostawi na Tobie suchej nitki.
Mam nadzieję, że Cię nie przestraszyłem, a co najwyżej zachęciłem do spróbowania czegoś bardziej oryginalnego. Sam zdecydowałem się na taki ruch i wyszło mi to na dobre.
Swego czasu trendem na TikToku była piosenka „Papuga” (Mata, Quebonafide, Malik Montana). Ludzie nagrywali lip-sync do jej fragmentu, konkretnie do fragmentu, w którym Quebo rapuje o potwierdzaczach i matchy. 
W momencie, w którym to piszę, mój film w ramach tego trendu znajduje się odpowiednio na miejscu 3. i 11. pod względem popularności (sprawdzałem pozycję odpowiednio w wersji desktopowej i mobilnej).
Położyłem tutaj nacisk na dwie rzeczy – po pierwsze zrobiłem coś innego niż wszyscy. Prawie każdy, kto nagrywał do tego trendu, ruszał po prostu ustami. Ja dla odmiany zgodnie ze słowami rapera: „smacznej matchy” przygotowałem matchę na wideo. Wyszło to moim zdaniem co najmniej nieźle i spodobało się też publice, co potwierdzają 164 tysiące polubień i ponad 500 komentarzy, a także niecałe 2 miliony wyświetleń. Co mogę powiedzieć – w tym przypadku polubiliśmy się z algorytmem.

Tutaj Cię zaskoczę

Zrobiłem sobie przerwę w pisaniu tego artykułu, zanim napisałem to, co teraz piszę. Nagrałem sobie tiktoka. Stuknęło mi 7000 znaków, tekst chcę napisać na koło 14 000, więc jestem w połowie.
Nagrałem tiktoka z napisem: Piszę...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 5 wydań magazynu "Social Media Manager"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
  • Dostęp do czasopisma w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy