Dołącz do czytelników
Brak wyników

Instagram

7 listopada 2022

NR 27 (Październik 2022)

Who let the bots out? Czyli jak rozpoznać spam na Instagramie i skutecznie z nim walczyć

0 34

Boty, spam, praktyki follow/unfollow… – mogłoby się wydawać, że już dawno uznaliśmy je za nieefektywne i zostawiliśmy wszystkie w poprzedniej dekadzie, a dziś w mediach społecznościowych liczy się przede wszystkim tworzenie wartościowego contentu, budowanie prawdziwych relacji z odbiorcami i – mówiąc może już nieco zużytymi frazesami – jakość, nie ilość.

Tymczasem sam codziennie wpadam na niezliczone spamerskie komentarze, osoby, które zaczynają mnie obserwować kilka razy w tygodniu, czy – moje ulubione – odpowiedzi w ankietach i lajkowanie tekstowych relacji przez osoby, które prawdopodobnie nigdy nie uczyły się języka polskiego – co ciekawe, w tym również od CEO jednego z najpopularniejszych portali związanych ze sztuką na świecie. Bez nazwisk, pozwólmy Instagramowi samemu go znaleźć.

POLECAMY

Popyt generuje podaż, zatem znajdujemy coraz więcej ofert agencji i „agencji”, a nawet aplikacji, które pomogą nam zautomatyzować spam (tak, spam – nazywajmy rzeczy po imieniu) na Instagramie, Facebooku czy TikToku. W Googlu nie trzeba szukać daleko, już na pierwszej stronie, po wpisaniu odpowiedniej frazy, znajdziemy artykuły, które podpowiedzą Ci, jak skutecznie oszukać najpopularniejsze social media w 2022 r. i nadal korzystać z niedozwolonych praktyk, tj. wykupić boty, automatyczne wyświetlenia stories czy komentarze.

 

 Rys. 1. Liczba wyników w wyszukiwarce Google po wpisaniu hasła „kup like”, (wrzesień 2022). Źródło: Google

 

Influencerzy, gwiazdy, ludzie świata biznesu, a nawet marketingu (!) nadmuchują sztucznie swoje konta, wykorzystując przy tym wątpliwej jakości zagrania. Na szczęście, im więcej niedozwolonych praktyk, tym więcej sposobów, jak skutecznie je wykrywać. Co ważne, wiele jesteśmy w stanie sprawdzić już z poziomu samej aplikacji Instagrama. 

Tak na oko…

Zajmijmy się komentarzami. Najbardziej typowy spamerski komentarz składa się z dwóch części. Pierwsza, najczęściej krótsza, to jak najbardziej ogólna pochwała tego, co znajduje się w poście osoby, do której ma on dotrzeć, np. „Świetny post!”, „Bardzo wartościowy tekst!” itp. Im ogólniej, tym lepiej – w końcu, w zależności od tego, czy sami dodajemy komentarze, będziemy mogli go skopiować na kilkudziesięciu kontach lub – w przypadku korzystania z narzędzi do automatyzacji/kupionych komentarzy – nigdy nie wiemy, na jaki profil i pod jakie zdjęcie trafi – tak więc będzie bezpieczniej. Tutaj również pamiętajmy o tym, że komentarz „Fantastycznie” może pojawić się pod emocjonalnym wpisem o śmierci kota influencerki, z którą chcielibyśmy nawiązać współpracę…, a tego przecież nie chcemy, prawda?

Druga część spamerskiego komentarza to już klasyczne call to action w swojej najgorszej postaci, czyli „Zapraszam do mnie” – jeśli spamer korzysta z własnego konta, lub „Na pewno spodoba Ci się konto @xyz” – jeśli spamer woli się maskować i polecać swoje konto przy użyciu fake’ów. Ci mniej doświadczeni często wykorzystują najtańsze aplikacje, a więc treści trafiają do „ofiar” z kont skrajnie nieautentycznych, niepublikujących żadnych treści, często z nazwami zapisanymi alfabetem innym niż łaciński.

To jeden z tych typów oszustów/spamerów, do namierzenia którego nie jest nam potrzebna żadna zewnętrzna aplikacja, a po prostu… zmysł wzroku. Ten pozwoli Ci także ocenić potencjalne konto, które np. oferuje jakiś rodzaj współpracy. Jeśli przykładowego influencera, chcącego promować kolekcję ubrań marki, z którą pracujesz, obserwuje ponad 100 tys. osób, jednak pod przeciętnym zdjęciem ma nieco ponad 100 polubień i zaledwie kilka komentarzy, to nie trzeba być Sherlockiem Holmesem social mediów, żeby zauważyć, że coś jest tutaj wyraźnie nie tak, a współpraca z taką osobą nie przyniesie żadnych efektów sprzedażowych.

Odkryj to, co ukryte

Od jakiegoś czasu na Instagramie można ukryć liczbę polubień konkretnego posta. Dla twórców aplikacji miało to być rozwiązanie, które pomoże twórcom nie skupiać się na liczbie polubień, a na tworzeniu wartościowych tekstów. Niestety, spora część osób – zwłaszcza tych niedziałających uczciwie – zaczęła wykorzystywać je na swoją korzyść i… ukrywać liczbę lajków w celu ukrycia statystyk.  Pomocne stają się tutaj aplikacje do mierzenia Engagement Rate (E.R. – czyli wskaźnika zaangażowania). Najprościej mówiąc, jest to stosunek sumy liczby polubień i liczby komentarzy do liczby obserwujących kont. Jedną z nich jest NotJustAnalytics, która nie tylko obliczy E.R. danego konta, ale również pokaże Ci uśrednioną liczbę polubień i komentarzy pod poszczególnym postem, a co za tym idzie, obnaży to, co twórca danego konta chciał ukryć.

 

 Rys. 2.  Dzienny wzrost na dwóch kontach influencerów, pokazujący zautomatyzowane działania follow/unfollow. Źródło: NotJustAnalytics

 

XYZ zaczął Cię obserwować, XYZ zaczął Cię obserwować, XYZ zaczął Cię obserwować…

Aplikacja NJL ma jeszcze jedną funkcję, która rozprawia się z jedną z najbardziej irytujących praktyk na Instagramie, czyli follow/unfollow. Konto, które stosuje tę praktykę, najczęściej masowo dodaje do obserwowanych jak największą możliwą liczbę użytkowników. Dlaczego? Odpowiedź jest bardzo prosta. Bardzo często osoby niedoświadczone w działaniach w mediach społecznościowych zwracają swoją obserwację, zadowolone z tego, że kogoś zainteresowało ich działanie. Niestety, osoba stosująca praktykę follow/unfollow bardzo szybko usuwa wszystkie te konta z obserw...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 5 wydań magazynu "Social Media Manager"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
  • Dostęp do czasopisma w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy