Dołącz do czytelników
Brak wyników

Influencer marketing

16 marca 2022

NR 24 (Luty 2022)

Zrób sobie influencera!

0 120

Reklamują setki produktów. Mają tysiące fanów. Zarabiają setki tysięcy dolarów. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że… nie istnieją. Wirtualni influencerzy podbijają cyfrowy świat, przynosząc markom całkiem realne zyski.

Znalezienie influencera, który spełni wszystkie oczekiwania marki jest niezwykle skomplikowanym procesem. Na jego końcu i tak internetowy celebryta może powiedzieć lub zrobić coś, co odbije się negatywnie na wizerunku marki. Powstają jednak rozwiązania, które umożliwiają dokładną kontrolę tego, jak się zachowuje, co robi i co mówi influencer… wirtualny influencer. 

POLECAMY

Angażujący

Wykreowane komputerowo awatary mają konkretny wygląd, swój styl bycia, zainteresowania czy poglądy. Mają też profile w mediach społecznościowych, obserwowane przez prawdziwych ludzi, w których promują produkty różnorodnych marek. Wirtualni influencerzy potrafią zdobyć zaufanie swoich odbiorców i wchodzą z nimi w prawdziwą relację. W dodatku badania wskazują, że odbiorcy cenią znacznie bardziej atrakcyjne treści i prowadzone w interesujący sposób konto, niż fakt czy influencer jest prawdziwy czy też nie1. A o atrakcyjności ich treści niech świadczy to, że wirtualni influencerzy generują trzykrotnie wyższe zaangażowanie niż ci prawdziwi. Na ich profilach pojawia się zarówno więcej reakcji, jak i komentarzy2. 
 

Rys. 1. Brenn – wirtualna modelka size plus


Popularni

Liczby ukazujące followersów poszczególnych awatarów również mogą przemawiać na ich korzyść. Miquela Sousa, posługująca się nickiem Lil Miquela – jedna z bardziej znanych, wykreowanych komputerowo gwiazd – ma na Instagramie ponad 3 mln obserwujących. Od samego początku swojego istnienia, czyli od 2016 r., jest 19-letnią dziewczyną z Los Angeles. Z jej instagramowego opisu wynika, że wspiera ruch społeczny Black Lives Matter, a jej wypowiedzi świadczą również o wspieraniu społeczność LGBTQ+. Co robi na co dzień ta wyjątkowa nastolatka? Ma swoją firmę odzieżową, występuje w teledyskach, możesz posłuchać jej na Spotify, a dodatkowo podpisała kontrakty na promocję produktów licznych marek, m.in. Samsunga, Prady czy Gucci’ego. Magazyn Time w 2018 r., uznał ją za jedną z 25 najbardziej wpływowych osobowości internetowych. Brzmi abstrakcyjnie? Oczywiście za wirtualnym kontem stoją prawdziwi ludzie, którzy ją wykreowali i są odpowiedzialni za komunikację w social mediach. 
To oni też zarabiają na niej pieniądze.
To nie jedyna wirtualna influencerka na świecie. Na różnych platformach społecznościowych stworzono już kilka milionów takich komputerowo generowanych obrazów. Nie wszystkie osiągnęły tak dużą popularność, nie wszystkie też są tworzone na wzór i podobieństwo człowieka. Niektórzy artyści projektują postacie graficzne jak z bajek czy gier komputerowych, ale i one wzbudzają zachwyt i fascynację fanów z całego świata, a także współpracują z markami.

Atrakcyjni

Nie trzeba jednak inwestować w istniejących już wirtualnych influencerów, aby wypromować swoją markę. Niektóre firmy decydują się stworzyć własnego awatara, który urozmaici komunikację, przyciągnie fanów i… nie będzie sprawiał problemów. Wirtualny influencer zawsze będzie bowiem mówił głosem marki, a ze względu na to, że jego całe życie jest szczegółowo zaplanowane przez twórców, nie zrobi nic wbrew ich woli. 
Jednym z ciekawszych przykładów wprowadzenia wirtualnego influencera do komunikacji marki jest akcja KFC. Firma dzięki narzędziom CGI zamieniła założyciela marki pułkownika Sandersa w znacznie młodszego i przystojnego hipstera. Dzielił się on swoim współczesnym życiem na Instagramie. Siwowłosy Sanders nie tylko stał się brand hero marki, ale również nawiązał współpracę z Old Spice czy Dr. Pepper. Przejęcie konta KFC przez wykreowany awatar trwało przez dwa tygodnie. Z pewnością był to interesujący sposób na przełamanie schematów komunikacyjnych i dotarcie do młodych odbiorców. Jednak efekty kampanii mogły być bardziej zadowalające. Wirtualni influencerzy są bowiem często jeszcze niezrozumiałym zjawiskiem. Czasem wciąż nieznanym. W związku z tym, rozpoczynając pracę nad własnym wirtualnym influencerem, warto mieć na uwadze nie tylko korzyści, ale i zagrożenia, jakie płyną z wykreowania awatara. 
 

Rys. 2. Wirtualny influencer KFC – odmłodzony pułkownik Sanders. Źródło: Instagram @kfc


Niezrozumiani

Najczęściej słowa krytyki kierowane są przeciw podstawowemu aspektowi funkcjonowania wirtualnego influencera, czyli jego nierealistycznemu wizerunkowi. Postacie, takie jak wspomniana Lil Miquela, nie tylko się nie starzeją, ale też zawsze wyglądają perfekcyjnie. To może wpływać negatywnie na samoocenę odbiorców, którz...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 5 wydań magazynu "Social Media Manager"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
  • Dostęp do czasopisma w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy