Dołącz do czytelników
Brak wyników

Komunikacja w social media

21 lutego 2020

NR 14 (Luty 2020)

Działania marketingowe na cyfrowym detoksie

125

Nie da się zaprzeczyć, że żyjemy w czasach przyklejenia do smartfonów. Wystarczy poranna podróż metrem, żeby zobaczyć, jak bardzo jesteśmy wpatrzeni w jaśniejące i mieniące się różnymi barwami ekrany naszych telefonów. Nie da się też zaprzeczyć, że jesteśmy bardziej świadomi tego problemu i coraz częściej robimy sobie przerwy od mediów społecznościowych, internetu, maili, komunikacji ze światem zza szklanych ekranów.

Termin „cyfrowy detoks” wcale nie jest nowym pojęciem. Dla przykładu, w 2019 roku z takiego hasztaga skorzystało ponad 120 tys. użytkowników Instagrama. Dodatkowo według danych firmy badawczej Mintel aż 56% Amerykanów w wieku 18–23 lat próbuje ograniczać czas, który poświęca mediom społecznościowym. I nic w tym dziwnego. Z innych badań wynika, że korzystając codziennie z urządzeń elektrycznych, w tym smartfonów, prawie 2/3 ich użytkowników odczuwa zmęczenie technologią.
Jest to widoczne także wśród Polaków, nawet mimo tego, że przeciętny internauta korzysta w ciągu dnia z social mediów średnio 2 godziny i 16 minut, a na jednego użytkownika internetu przypada 8,9 konta w mediach społecznościowych (rys. 1). Z internetu korzystamy coraz częściej, w każdym miejscu, niemal w każdej, nawet intymnej sytuacji. W efekcie już 14% Polaków cierpi na  FOMO (Fear Of Missing Out), czyli syndrom użytkowników mediów społecznościowych, którzy obawiają się, że bezpowrotnie ominie ich coś istotnego.

POLECAMY

Powrót do korzeni

Pomimo przywołanego akapit wyżej strachu nasi konsumenci coraz częściej wpisują się na tzw. ruchy LOHAS (Lifestyle of Health and Sustainability), czyli akcje osób żyjących zgodnie z naturą i zasadami zrównoważonego rozwoju. Potwierdzają to na przykład badania Instytutu Gallupa, według których aż 94% ankietowanych konsumentów zadeklarowało, że woli korzystać z usług czy produktów tych firm, które dbają o naturalne środowisko. Grupa ta tworzy coraz większy popyt, zwłaszcza w USA, gdzie mianem LOHAS określa się już niemal jedną trzecią konsumentów. Trend widoczny jest także w Polsce. Na początku roku Facebook opublikował raport „The 2020 Topics & Trends Report”. Znajdziemy w nim informacje o tematach, o których coraz częściej rozmawiali użytkownicy w 2019 roku. W opinii Facebooka może to sugerować, że w nadchodzącym roku będą one miały znaczenie. Wnioski z raportu zestawiono w siedmiu różnych kategoriach: Uroda i moda, Handel, Rozrywka, Żywność i napoje, Umysł i ciało, Nauka i technologia, a także Podróże i wypoczynek. Trendy zbadano w dwóch kategoriach – „Topics to Watch” i „Hot Topics”. Pierwsza z nich mówi o popularności tematów rozmów na Facebooku. Przewidywane jest, że będą one nadal zyskiwały na popularności. Użytkowników tego portalu w ubiegłym roku zainteresowało m.in.: 

  • bycie bardziej ekologicznymi,
  • powrót do korzeni i offline’u,
  • docenianie „małych momentów”.

Coraz częściej kupujący decydują się też na produkty o dłuższej żywotności, które odzwierciedlają wyznawane przez nich wartości związane z recyclingiem i mniejszą produkcją odpadów. Jednym z istotniejszych tematów poza powrotem do offline’u, na który dyskutowano, było zagadnienie plastikowych słomek, ograniczenia emisji dwutlenku węgla czy zero waste.

Rys. 1. Polacy w social media i FOMO. Źródło: FOMO 2019: Polacy a lęk przed odłączeniem

Mniej obecni i bardziej ślepi

Propozycja zmiany
Współczesny użytkownik social media coraz częściej decyduje się na ograniczanie swojej obecności online. Co za tym idzie, trudniej nam do niego trafić. Reklama cyfrowa, zwłaszcza w social mediach, nabiera ciągle na znaczeniu, co ma odzwierciedlenie w budżetach firm. Wydatki na reklamę online do końca 2020 roku mają wzrosnąć jeszcze o 54%. Na reklamę tradycyjną marketerzy będą wydawać jedynie o 4% więcej swoich budżetów. Reklamę w digitalu łatwiej nam bowiem dopasować do profilu psychologicznego, zachowania użytkownika, a nawet czasu, kiedy w social mediach przebywa. Konkurencja wśród reklamodawców jest jednak tak duża 
i tak wiele reklam jest produkowanych, że odbiorcy stają się coraz bardziej „ślepi na reklamy”. Biorąc pod uwagę fakt, że widzimy jakąś reklamę średnio 5000 razy dziennie, nie jest to zaskakujące. Reklamodawcy będą musieli znaleźć sposoby na ulepszenie targetowania przekazów reklamowych, by wyświetlać bardziej spersonalizowane reklamy, które skutecznie dotrą do przedstawicieli „pokolenia AdBlocka”.

Na Facebooku mamy do dyspozycji chociażby funkcje tworzenia niestandardowych odbiorców, która daje naprawdę szerokie możliwości. Odpowiednie wykorzystanie wiedzy o tym, co kupuje nasz klient, jakie ogląda produkty, co najbardziej go zainteresowało w naszej ofercie, pozwala na wysłanie dopasowanego do potrzeb i zainteresowań komunikatu. 

Dobrze przemyślana kampania na Facebooku może być doskonałym kanałem przynoszącym sprzedażowe korzyści naszemu biznesowi. Jak ją przygotować w czasach wielkiej cyfrowej ucieczki? 

Śmiej się z siebie i swoich fanów
Dobry humor od lat sprawdza się w marketingu. Jednym ze sposobów na dotarcie do serc twoich „digital junkies” może być śmianie się z absurdu, jakim jest patrzenie się w ekran komputera lub smartfona po kilka lub kilkanaście godzin dziennie. 
Możesz używać tego do wzmocnienia przekonania swojej grupy odbiorców, że cyfrowy detoks jest potrzebny! Jeśli zobaczą reklamę, w której ktoś zalewa przypadkowo płatki owsiane produkowaną przez ciebie kawą lub napojem, pykając przy okazji w jakąś grę mobilną, łatwiej będzie dostrzec im groteskę całej sytuacji, utrzymać postanowienie o cyfrowym detoksie i bardziej utożsamić się z twoją marką i prowadzoną przez ciebie komunikacją. 
Z tego też powodu i ty nie musisz być dostępny dla swoich odbiorców 24 godziny na dobę. Fani uszanują „godziny otwarcia” fanpage’a i powiadomieni o tym, że np. w weekend sami robicie sobie cyfrowy detoks, poczują się zainspirowani, ale także utwierdzeni w przekonaniu, że to, co wrzucasz, nie jest gołosłowne. 

Natura to nie bzdura
Każdy lubi naturę, no może poza sceptykami zmian klimatycznych. Jeśli lubisz ją i ty, stwórz listę rzeczy, które ty, twoi pracownicy lub firma robicie dla matki ziemi. Pokazując swoją miłość, ale także odpowiedzialność za środowisko naturalne, pokażesz też swoją czulszą, bardziej analogową stronę i poruszysz osoby wśród twoich klientów, które regularnie  oddają się cyfrowemu detoksowi. Zwłaszcza że jedną z głównych cech tej grupy jest dbałość o środowisko naturalne. 
Badania pokazują, że samo patrzenie na zdjęcia dzikiej i pięknej przyrody obniża poziom stresu. Jeśli więc chcesz nakręcić wideo rekrutacyjne, zrób to w lesie lub pięknym parku w pobliżu biura. Podświadomie może to zwiększyć zaufanie do twojej marki, a jak wiemy, zaufanie to „wszystko”, co można chcieć zdobyć w marketingu. Dlatego pozując na tle przyrody, możesz też opowiadać o tym, co dla niej robisz i jak wspomagasz planetę. Jeśli nie robisz nic, daruj sobie ten punkt. Ludzie, szczególnie ci bardziej świadomi, jak właśnie grupa digital detoxers, muszą wiedzieć, że mówisz prawdę. Natomiast kłamstwo, zwłaszcza w social mediach, ma bardzo krótkie nogi. 
Z drugiej strony nie przeszkadza to w organizowaniu proekologicznych konkursów. Sieć hoteli lub pensjonatów bez problemu może poprosić fanów, aby nagrali krótkie wideo i kilka zdań w otoczeniu przyrody, a najlepsze nagrodzone zostanie wyjazdem w głuszę, gdzie nie dociera wi-fi, gdzie trzeba ze sobą rozmawiać, a telefony oddaje się na recepcji. Zrozumienie na czym polega cyfrowy detoks i wspieranie w nim naszych fanów to połowa sukcesu. 

Efektywne doświadczenie użytkownika
Jeśli jako marka także promujesz cyfrowy detoks i chcesz sprzedawać do opisanej powyżej grupy odbiorców, pa...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 5 wydań magazynu "Social Media Manager"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
  • Dostęp do czasopisma w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy