Dołącz do czytelników
Brak wyników

LinkedIn

16 lutego 2021

NR 19 (Luty 2021)

Pięć rzeczy, które musisz wiedzieć o publikowaniu postów na LinkedInie

171

Panie i Panowie… jedziemy z tym LinkedInem! – takie hasło wybrzmiało pewnie w wielu firmach na początku 2021 roku. Na temat optymalizacji profili osobowych i firmowych w tym kanale powstało już mnóstwo artykułów. Prawda jest jednak taka, że bez aktywnej komunikacji nawet najbardziej odpicowany profil… znaczy mniej niż zero. Dlatego też poświęć mi kilka najbliższych minut i poznaj 5 rzeczy, które musisz wiedzieć o publikowaniu postów na LinkedInie. Gwarantuję Ci, że już po chwili będziesz chciał wcielić nową wiedzę w życie! 

Nie da się ukryć, że 2020 rok należał do mediów społecznościowych, które z nieskrywaną przyjemnością przytuliły do serca wszystkich zbłąkanych wędrowców, którzy z własnej woli lub zmuszeni pandemiczną sytuacją spojrzeli nieco bardziej łaskawym wzrokiem w ich stronę. 

POLECAMY

LinkedIn, dzierżący od lat koronę króla mediów o charakterze biznesowym, pod koniec roku z dumą pochwalił się infografiką, która zobrazowała wzrosty w każdym zakresie jego działalności. Wynika z niej m.in., że w marcu 2020 roku w porównaniu z rokiem poprzednim opublikowano na platformie o 60% więcej treści. Jeśli dodamy do tego fakt, że w minionym roku aż 96% marketerów B2B używało LinkedIna do dystrybucji swojego contentu (zob. www.socialmediatoday.com), to – no cóż – wstydem byłoby nie dotrzymać im kroku w nowym roku.

Długość ma znaczenie

Zastanawiałeś się kiedyś, czy w postach na Facebooku istnieje jakikolwiek limit znaków? 

Z przymrużeniem oka można stwierdzić, że wie to tylko Ewa Chodakowska, słynąca z naprawdę długich publikacji. Natomiast powszechnie wiadomo, że na LinkedInie obowiązują tu pewne ograniczenia. Niezależnie więc od tego, czy publikujesz jako strona firmowa, czy jako użytkownik indywidualny, masz do dyspozycji tylko (lub aż) 1300 znaków. 

Zdaniem marki OkDork, która przeanalizowała 3000 postów na LinkedInie, lepiej jest celować w długie publikacje, ponieważ angażują one bardziej niż krótkie formaty. Mogę to również potwierdzić na bazie moich ponad 10-letnich obserwacji tego medium. Posty składające się z 2 lub 4 linijek tekstu często kojarzą się użytkownikom z reklamą. Dla niektórych krótkie posty są też równoznaczne z brakiem wiedzy u autora, który nie potrafił rozwinąć bardziej danego wątku. Założę się, że nie chcesz być postrzegany w ten sposób? 

Dlatego też śmiało wykorzystuj w pełni dostępny limit znaków. Pamiętaj jednak, by dzielić swoje posty na akapity, najlepiej kierując się zasadą: jedna myśl równa się jednemu akapitowi. Śmiało też wplataj emoji w swoje publikacje, które nie tylko zwrócą uwagę odbiorcy na najważniejsze elementy w Twoim tekście, ale również nacechują emocjonalnie Twój przekaz. 

Jak dodać emoji na LinkedInie?

Serwis pozwala na wybór emoji jedynie przy komentarzach do postów. Jeśli jednak chcesz wzbogacić o nie również swoje publikacje, masz co najmniej dwie opcje:

  • Użyj skrótów klawiszowych! Na Windowsie wystarczy kliknąć w ikonę systemu + średnik (lub kropkę). Jeśli jednak korzystasz z macOS, wystarczy, że naciśniesz CTRL + CMD + spację. 
  • Skorzystaj z dostępnych rozszerzeń, np. Emoji Keyboard, które fajnie współgra z Google Chrome. 

A może hasztagi do tego?

Jeśli regularnie czytasz „Social Media Managera”, z pewnością nie muszę tłumaczyć Ci, czym są wszechobecne w mediach społecznościowych hasztagi. Jakiś czas temu zawędrowały one również na LinkedIna i całkiem dobrze się tu czują. Musisz jednak wiedzieć, że w tym serwisie spełniają właściwie dwie funkcje:

  • budują świadomość marki: jeśli używasz w swojej komunikacji hasztagów oficjalnych swojego brandu;
  • potencjalnie zwiększają zasięg Twoich postów: jeśli użyjesz właściwych słów kluczowych poprzedzonych #. 

Będąc aktywnym użytkownikiem LinkedIna, skrót do najczęściej używanych przez siebie hasztagów zyskujesz już w oknie tworzenia publikacji (rys. 1). 

 Rys. 1. Skrót do najczęściej używanych hasztagów 

Nie martw się jednak, jeżeli nie masz jeszcze dostępu do takiego widoku. Wybrane hasztagi możesz wpisać ręcznie, a po opublikowaniu danej treści podświetlą się one na niebiesko.

Hasztagi na LinkedInie możesz również obserwować. W tym celu wystarczy kliknąć w wybrany #, nacisnąć przycisk „Obserwuj” i… gotowe! Dzięki temu dasz LinkedInowi sygnał, która tematyka interesuje Cię najbardziej. W konsekwencji serwis zaprezentuje Ci jeszcze bardziej spersonalizowane treści na Twojej tablicy.

Pewnie w Twojej głowie zrodziło się właśnie pytanie: no dobrze, ale w którym miejscu zamieszczać te hasztagi? Odpowiedź jest zaskakująco prosta. Jeśli danego słowa kluczowego używasz w treści postu, wystarczy, że przekształcisz je w hasztag w tym miejscu. Jeśli jednak dana fraza nie była przez Ciebie używana, a jest związana z tematyką Twojej wypowiedzi, śmiało zamieść ją w formie hasztagu na samym końcu publikacji. 

Pamiętaj przy tym, by nie przesadzić z ich liczbą. Mówi się o tym, że 5-6 słów kluczowych poprzedzonych # w zupełności wystarczy. I wiesz co? Ja się z tym zgadzam.

Sam tekst to za mało

Założę się, że konsumując social media, po prostu je scrollujesz i zatrzymujesz się na dłużej przy tych treściach, które przykuły Twój wzrok. Z dużym prawdopodobieństwem Twoi odbiorcy postępują w ten sam sposób. Dlatego też musisz wiedzieć, że sam goły tekst na LinkedInie w większości przypadków po prostu nie wystarczy. Warto zatem wzbogacić go o rozmaite załączniki. 

Na szczęście na tym portalu jest w czym wybierać! Każdy z Twoich postów możesz uatrakcyjnić poprzez dodanie do niego grafiki, wideo lub dokumentu (PDF, PowerPoint, Word). 

 Rys. 2. LinkedIn oferuje szeroką gamę załączników do postów

W przypadku grafiki weź pod uwagę pewien błąd LinkedIna, który polega na tym, że należy od razu załączyć docelową liczbę zdjęć, ponieważ nie da się tego zrobić pojedynczo. W dodatku obowiązuje tutaj limit maksymalnie 9 grafik do pojedynczego 
postu. 

W kwestii wideo warto wiedzieć, że może ono trwać maksymalnie 10 minut i ważyć od 75 KB do 5 GB. Platforma obsługuje szeroką gamę formatów – od MP4, poprzez MP3, WMV2, WMV3, FLV, a na WebM skończywszy. Do materiału tego typu warto dodać napisy, ponieważ większość użytkowników konsumuje wideo bez włączonego dźwięku. 

Korzystnie jest też spojrzeć przychylnym wzrokiem w stronę dokumentów na LinkedInie, ponieważ takiego formatu nie znajdziesz nigdzie indziej w social mediach. Poprzez prezentację w PowerPoint lub mini e-book załączony w PDF do swojego postu możesz realnie podzielić się wiedzą, dać wartość swoim odbiorcom i pokazać, że naprawdę jesteś specjalistą w swojej dziedzinie. 

Jak pisać, by inni chcieli to czytać?

Aspekty techniczne postów na LinkedInie mamy już omówione. Pozostaje więc odpowiedzieć na pytanie: jak pisać, by inni w ogóle chcieli to czytać? Niestety, nie ma na to jednej uniwersalnej reguły. 

Z pewnością nie może być mowy o skutecznej komunikacji bez doskonałej znajomości swojej grupy docelowej. Jeśli nie wiesz, do kogo chcesz dotrzeć, cały czas po omacku będziesz tworzyć swoje posty z nadzieją, że trafią na podatny grunt. Jeśli jednak zdefiniujesz sobie:

  • jaki jest cel Twojej obecności na LinkedInie;
  • do kogo chcesz dotrzeć za pośrednictwem tego serwisu;
  • w czym jesteś specjalistą;
  • jaka tematyka może zainteresować Twoich odbiorców, 
  • ...będzie Ci zdecydowanie łatwiej uzyskać pożądane efekty.

Odwrócona piramida

Każdego dnia użytkownicy social mediów są bombardowani setkami, jeśli nie tysiącami informacji. Jeśli zależy Ci na tym, by zapamiętali treści pochodzące właśnie od Ciebie… zastosuj w nich konstrukcję odwróconej piramidy, stosowaną od lat przez dziennikarzy. W dużym skrócie chodzi o to, by najważniejsze informacje zamieścić na samym początku swojej publikacji. Dzięki temu zyskasz pewność, że zobaczą je wszyscy użytkownicy LinkedIna, którzy trafili na Twój post, i być może skonsumują go w całości. 

Postaw na 4C

Model 4C opracowany przez Davida Jobbera i Johna Fahy’ego i stosowany w content marketingu może stanowić dla Ciebie również świetny drogowskaz przy tworzeniu treści na LinkedInie. Model ten mówi o tym, że posty zamieszczane w mediach społecznościowych powinny być:

  • clear (jasne), 
  • concise (zwięzłe), 
  • compelling (atrakcyjne i unikalne na tle konkurencji), 
  • credible (wiarygodne). 

Pamiętaj przy tym, że na LinkedInie masz do czynienia z szeroko pojętym biznesem, a więc z osobami, które mają już wiedzę i kompetencje oraz apetyt na więcej. Dlatego dobrym pomysłem jest powoływanie się na rozmaite dane, raporty czy autorytety, bo to tygryski w tym serwisie lubią najbardziej. 

Stara, poczciwa AIDA

Formuła AIDA została określona już w 1925 roku przez Edwarda Kelogga Stronga i – co zaskakujące – nadal jest szalenie aktualna! Przenosząc ją na grunt content marketingu w mediach społecznościowych, warto pamiętać, jakie...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 5 wydań magazynu "Social Media Manager"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
  • Dostęp do czasopisma w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy