Dołącz do czytelników
Brak wyników

Komunikacja w social mediach

19 lipca 2021

NR 21 (Czerwiec 2021)

Szybka randka, czyli UX writing w social mediach

0 81

Tworzenie treści na profile w social mediach to nieustanne kuszenie odbiorcy i niezliczone próby zrobienia tego „jedynego” i niezapomnianego pierwszego wrażenia. Ale co, gdy to pierwsze wrażenie trzeba robić codziennie? A czasem nawet... kilka razy dziennie? Artykuł pokazuje, że każdorazowy kontakt z potencjalnym odbiorcą przypomina doświadczenie szybkiej randki. A dzięki UX writingowi można wyjść z niej nie tylko z parą, ale przede wszystkim z wieloma cennymi kontaktami.

Migający kursor na tle czystej kartki – nawet tej wirtualnej – przypomina oczekiwanie na randkę. Zaczynasz wiercić się na krześle, rozglądać dookoła, jesteś niespokojny. Siedzisz i czekasz. A gdy wreszcie pojawi się Twoja potencjalna druga połówka, na kilka sekund zamierasz. W głowie rodzą się wątpliwości – co powiedzieć, jakich słów użyć, o czym lepiej nie wspominać? Tysiące, jeśli nie miliony, połączeń nerwowych wywołują istną burzę mózgu. Bo Ty wiesz, że masz tylko jedną szansę, by zrobić dobre pierwsze wrażenie. Podczas tzw. szybkiej randki to zaledwie kilka albo kilkanaście zdań. I tak samo jest w social mediach. 

POLECAMY

UX writing i sztuka uwodzenia

Podczas randki możesz obrać jedną ze strategii – pleść, co Ci ślina na język przyniesie, lub ważyć słowa. W pierwszej albo dostarczysz odbiorcy rozrywki, albo – co o wiele bardziej prawdopodobne – znudzisz go i sprawisz, że po prostu pójdzie dalej. W drugiej, na pewno skupisz się tylko na jedynym lub dwóch tematach, ale będą to konkrety i treści interesujące bądź... użyteczne.
UX writing najczęściej kojarzony jest z serwisami internetowymi lub e-commerce. Rzadko kiedy myśli się o nim przez pryzmat mediów społecznościowych. Jednak odpowiednio wykorzystany może sprawić, że już zawsze zrobisz na odbiorcach doskonałe „pierwsze” wrażenie. 
Od czego powinieneś zacząć? Jak to w takich relacjach bywa... od zbudowania atmosfery, czyli pozytywnego doświadczenia. Ta zasada sprawdza się nie tylko w związkach, lecz również w kontaktach marek z odbiorcami. Dlatego UX writer lub copywriter, który chce wykorzystać techniki użytecznego projektowania treści, najpierw powinien udać się na małe tête-à-tête, czyli research. 
 

Co musisz zrobić, zanim zaczniesz uwodzić słowem?
  • Wejdź na profil, na który będziesz tworzyć treści, i zobacz, czego szukają na nim odbiorcy.
  • Przejrzyj stare posty i przeczytaj komentarze. Dzięki nim dowiesz się, czy pojawiają się powtarzające się problemy.
  • Określ zainteresowania konsumentów. 
  • To samo zrób u minimum trzech konkurencyjnych firm.
  • Stwórz listę tematów, które były najczęściej poruszane przez odbiorców. 
  • Zdefiniuj problemy i zastanów się, czy marka może je rozwiązać. Jeśli tak, masz już propozycje treści na najbliższe posty. 
  • Monitoruj wybrane zagadnienia za pomocą narzędzi, np. Brand24. 


Po takim bliższym poznaniu odbiorców kolejny krok, który musisz wykonać, to przyciągnięcie ich do siebie i sprawienie, by nie chcieli uciec. A nie jest to takie proste.

Związek na dłużej czy szukamy dalej?

Atmosfera na szybkiej randce jest nie tylko gęsta, lecz także – a pewnie przede wszystkim – napięta i nieco chaotyczna. Wszyscy rozmawiają, w tle słychać muzykę, a inni ludzie działają deprymująco. Naprawdę bardzo łatwo można się rozproszyć. Pomyśl, że tak samo jest w social mediach. 
Treści – czy to graficzne, czy tekstowe – konsumowane są przede wszystkim na urządzeniach mobilnych. Jako autor tekstów będziesz więc walczyć z hałasem, powiadomieniami, przychodzącymi wiadomościami, aplikacjami i wieloma, wieloma innymi rzeczami. Smartfony stały się współczesnym „szarym szumem”, który kiedyś kojarzyliśmy przede wszystkim z telewizją. Teraz, zamiast mimowolnie przerzucać kanały, dla zabicia czasu... scrollujemy. 
I choć wielu mówi, że słowo przegrywa z obrazkiem, sama grafika może sprawić, że odbiorca rzuci na nią okiem, ale nie zostanie na dłużej. Odpowiednio dobrane słowa mogą go za to zaintrygować, odpowiedzieć na jego problemy i w konsekwencji sprawić, że zostanie z Tobą na dłużej. Jeśli dasz mu jedynie pustosłowie... Ups! Nie będzie następnego randez-vous. Właśnie straciłeś odbiorcę. 
A jak już uda Ci się go usidlić, nie myśl, że to koniec Twoich starań. 
Że już możesz usiąść, wyciągnąć nogi i włączyć swój ulubiony serial. 
Że teraz już wszystko się ułoży. Nic bardziej mylnego, wystarczy chwila nieuwagi i odbiorca zamiast konsumować Twoje treści, skupi się na czymś zupełnie innym. 
 

Wskazówka

Każdy post to robienie tego dobrego pierwszego wrażenia na nowo. To wzbudzanie zainteresowania, dostarczanie rozwiązań problemów, odpowiedzi na pytania i konkrety. Im bardziej użyteczne będą projektowane przez Ciebie treści, tym większa szansa, że odbiorca Cię zapamięta, a tym samym zapamięta markę, którą chcesz wypromować. 


Domyśl się, czyli siła słów

Domyśl się... te dwa słowa stały się już obiektem żartów, tematem memów, a w realnym świecie – powodem kłótni. Bo czy nie lepiej mówić wprost, co się ma na myśli? I właśnie w takich sytuacjach doskonale sprawdza się UX writing. Zwłaszcza w mediach społecznościowych, które zamiast serwowania górnolotnych esejów, mają dostarczać informacji w sposób jasny, klarowny i zrozumiały. Jak to zrobić?
Po pierwsze – pamiętaj, że w mediach społecznościowych odbiorca widzi tylko początek tekstu, a resztę musi rozwinąć. Nie zrobi tego, jeśli nie przyciągniesz jego uwagi w pierwszych kilku słowach. Dlatego stosuj nagłówki. Robisz tak w artykułach i dłuższych tekstach. A czemu nie w mediach społecznościowych? Metoda ta od jakiegoś czasu jest popularna na Instagramie. Polega na umieszczeniu w pierwszym zdaniu pytania lub intrygującej treści, która często jest wyróżniona za pomocą emoji, dodanych na początku i końcu nagłówka.
Po drugie – przejrzałeś już komentarze odbiorców. Wiesz więc, z czym mają problem, o co pytają, nad czym się zastanawiają. Wykorzystaj to – postaw pytanie i udziel na nie odpowiedzi. Dzięki temu możesz przedstawić produkt, wyróżnić zalety, czy opisać jego działanie. 
Po trzecie – rozwiązuj problemy. Odbiorcy nie wiedzą, jak używać danego produktu? Pojawiają się trudności na stronie WWW marki? Media społecznościowe to idealne miejsce, żeby wyjaśnić, co i jak. Musisz jednak to zrobić w sposób zrozumiały, zwracając się do konsumentów trochę jak do dzieci.
Po czwarte – zapomnij o litym tekście i zamiast pisać wszystko ciurkiem, postaraj się, aby Twój tekst był wizualnie przyjemny w odbiorze. Wiesz już, że warto dawać nagłówek – ale co dalej? Stosuj emoji, które podkreślą treść, a jeśli to możliwe, zastąp nimi niektóre słowa. Pamiętaj jednak, że odbiorca nie powinien mieć problemów z ich rozszyfrowaniem. Oprócz tego – zarówno w przypadku krótszych, jak i dłuższych postów – projektuj treści z wykorzystaniem interlinii. Linia odstępu między kolejnymi wierszami ułatwi czytanie i uporządkuje treść. 
Po piąte – powiedz, o co Ci naprawdę chodzi. Chcesz, żeby odbiorca przeszedł z posta na stronę i wypełnił formularz? Nie owijaj w bawełnę. Wystarczy, że zaczniesz od zalet usługi, rozwiązania czy produktu, a potem... poprosisz o numer. Proste, prawda? Nie ma co utrudniać. 
 

Co powinno znaleźć się w poście?
  1. Zaczepny nagłówek w treści posta.
  2. Odpowiedź na pytanie nurtujące potencjalnych odbiorców.
  3. Rozwiązanie problemu.
  4. Odpowiednie formatowanie, które zapewni przejrzystość teks...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 5 wydań magazynu "Social Media Manager"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
  • Dostęp do czasopisma w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy