Dołącz do czytelników
Brak wyników

LinkedIn

21 lutego 2020

NR 14 (Luty 2020)

LinkedIn w liczbach – jak budować zasięgi i zaangażowanie

40

LinkedIn to portal, który gromadzi w jednym miejscu dużą liczbę przedsiębiorców, ekspertów oraz specjalistów z całego świata. Zbudowanie profilu profesjonalisty, którego marka i pozycja będzie ceniona zarówno przez klientów, jak i osoby z branży, wymaga strategii, czasu, a także pomysłu. Co ważne, LinkedIn jest narzędziem, które pozwala skuteczność swoich działań nadzorować, obserwować i mierzyć. Jak zatem generować duże zasięgi, by angażować społeczność oraz wykorzystać statystyki do mądrych działań marketingowych?

Zacznę od tego, że same liczby to za mało, by mówić o sukcesie. Tak samo jak piękny wizerunek nie wystarczy, by pozyskiwać skutecznie klientów. Oczywiście im większa ilość obserwatorów i osób zaangażowanych w działania danej marki, tym większa szansa na dotarcie do jeszcze szerszego grona odbiorców. Jednak wygenerowanie dużych zasięgów czy radość z imponującej liczby obserwatorów nie zawsze będzie przekładać się na większą sprzedaż. Warto więc skupiać się na liczbach i statystykach, które pomagają nadzorować skuteczność i kierunek działań.

Siła interakcji

Niezwykłą siłą social mediów jest interakcja między użytkownikami, a możliwości, które w tym zakresie dostarcza LinkedIn, przedstawiłam w poniższych punktach:

  • Po pierwsze – polubienia, czyli tzw. reakcje pod publikacjami. To jedne z najszybciej wpadających w oko liczb, które są widoczne na tablicy głównej portalu. Duża liczba reakcji przykuwa uwagę i użytkownik podświadomie szuka odpowiedzi na pytanie, co takiego uzbierało tak dużo reakcji. Przez to zwiększamy prawdopodobieństwo, że przeczyta on  daną publikację.
  • Po drugie – komentarze. Każdy post i artykuł umożliwia użytkownikowi dodanie do niego  opinii. Z jednej strony jest to najtrudniejsza do pozyskania akcja, ponieważ  LinkedIn posiada wielu obserwatorów, którzy nie uczestniczą aktywnie w dyskusjach. Ale z drugiej strony jest to jedna z najcenniejszych aktywności, o którą warto zabiegać. 
  • Po trzecie – potwierdzenie umiejętności. Na LinkedIn każda wypisana przez nas umiejętność może zebrać aż 99 widocznych potwierdzeń. Takie liczby robią wrażenie i budują wiarygodność w oczach odbiorców. 
  • Po czwarte – rekomendacje. Są one zdecydowanie najbardziej atrakcyjne, jeśli chodzi o merytoryczne budowanie dowodu społecznego. Portal LinkedIn umożliwia opublikowanie na profilu opinii klientów, współpracowników czy pracodawców. Przy każdej opinii widoczne jest zdjęcie, imię i nazwisko oraz aktualne stanowisko oraz firma osoby wypowiadającej się. Widzimy także stosunek biznesowy pomiędzy użytkownikami.  

Dashboardy, czyli gdzie szukać danych do analizy?

Poza statystykami dostępnymi publicznie, takimi jak ilość reakcji, komentarzy czy udostępnień, LinkedIn proponuje jeszcze bardziej ciekawe dane do analizy, które są dostępne bezpłatnie dla każdego użytkownika. Pozwalają one sprawdzić, ile osób odwiedziło nasz profil w danym przedziale czasowym, które firmy interesują się twoją działalnością i na jakich stanowiskach są osoby, które zobaczyły twoje treści. Takie statystyki pozwalają sprawdzić, czy strategia komunikacji i działań na LinkedIn pozwala na dotarcie do odpowiednich osób, a także które publikacje wzbudzają największe zainteresowanie. 

Gdzie szukać statystyk?

Wszystkie najważniejsze informacje dostępne są z poziomu profilu osobistego na LinkedIn. Widzi je tylko i wyłącznie właściciel profilu. Zatem spokojnie można je sprawdzać i analizować w każdej chwili. Co ważne, po wejściu na swój profil znajdziesz dane dotyczące swojej najświeższej publikacji. Jest to obszar znajdujący się pod nazwą Twoja tablica (patrz rys. 1)

Rys. 1. Dashboard na LinkedIn

Przestrzeń Twoja tablica, czyli tzw. Dashboard, to element, na którym widoczne są 3 statystyki, w które należy kliknąć, by przenieść się do szczegółowych informacji dostępnych na profilu.
Analizując je po kolei, pierwsza z nich to kto wyświetlił twój profil. Pozwala sprawdzić, jak zmienia się zainteresowanie profilem w zależności od dnia, co oznacza, że można dowiedzieć się, jak dana publikacja czy aktywność wpłynęła na wyświetlanie naszego profilu
Osobiście zawsze doradzam, by profil na LinkedIn budować na wzór strony lądowania, tzw. landing page, czyli strony przechwytującej odwiedzających użytkowników. Jest to o tyle mądra strategia, że osoby, które zaangażowały się w wejście na profil, wykazały większe zainteresowanie niż osoby, które jedynie przeczytały post na swojej tablicy, który wyświetlił się w ich aktualnościach. Warto więc takim użytkownikom dać coś więcej. Rozpocząć proces pozyskiwania zaufania i sentymentu do marki, przykładowo proponując kolejną porcję wiedzy, która będzie dostępna po zapisaniu na newsletter, webinar 
czy blog. 

Rys. 2. Statystyki ilościowe dotyczące wyświetleń profilu

Kolejnym obszarem na tablicy są wyświetlenia publikacji przenoszące użytkownika do statystyk ostatnio opublikowanego posta. Informacje, które można w tym miejscu znaleźć, są wyjątkowo ciekawe, ponieważ poza liczbą wyświetleń, reakcji i komentarzy można sprawdzić, z jakiej firmy osoby wyświetliły post, z jakiego miasta pochodzą i na jakim są stanowisku.

Rys. 3. Statystyki dotyczące aktywności na LinkedIn

Informacje te są ciekawe również z tego względu, że można dzięki nim ocenić, czy nasza sieć kontaktów jest dobrze zbudowana i czy publikacje docierają do właściwych firm oraz osób. Ostatnią w tym obszarze statystyką, którą można podejrzeć, jest liczba wyświetleń w wynikach wyszukiwania. 

Rys. 4. Szczegółowe statystyki dotyczące wyświetleń profilu

W tym obszarze możemy sprawdzić liczbę i datę wyszukiwań, firmy, w których pracują osoby wyszukujące, a także słowa kluczowe, po których dana osoba została wyszukana. Statystyki te są również świetną podpowiedzią, jeśli chodzi o uzupełnienie profilu osobistego pod kątem LinkedIn SEO, czyli słów kluczowych, po których twój profil zostaje znaleziony. Czy jest to z...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Masz już prenumeratę? Zaloguj się, aby przeczytać artykuł.
Zaloguj się
Nie masz jeszcze prenumeraty? Nic straconego! Dołącz do grona stałych Czytelników już dziś i miej pewność, że żadne treści już Cię nie ominą.
Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 5 drukowanych wydań magazynu Social Media Manager
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do czasopisma w wersji online
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
  • ... i wiele więcej!
Sprawdź szczegóły

Przypisy