Dołącz do czytelników
Brak wyników

Social Media

16 marca 2022

NR 24 (Luty 2022)

Tego nauczyły cię social media, ale nikt ci wcześniej o tym nie powiedział

0 197

Krąży opinia, że jeśli chce się skutecznie działać w social mediach, trzeba je w pełni zrozumieć. W tym stwierdzeniu jest ziarenko prawdy. Jednak ja chciałabym posunąć się o krok dalej i wyjść z założenia, że aby działać skutecznie, trzeba się z nimi polubić, nawzajem inspirować, wyciągać wnioski i uczyć. I właśnie o tym będzie ten tekst. Dowiesz się, jakie umiejętności wypracowałeś, czego się nauczyłeś i co zrozumiałeś dzięki działaniom na Instagramie, Facebooku czy TikToku.

1. Liczy się jakość, a nie ilość

Im więcej, tym lepiej? Niekoniecznie. Czasy, kiedy dla marek i twórców istotny był jedynie licznik zgromadzonych fanów, dawno odeszły w zapomnienie. Najlepszy klient, fan czy odbiorca to osoba zaangażowana, która wręcz oczekuje naszych treści i utożsamia się z naszą misją i poglądami. Jaki z tego płynie wniosek? Mając 100 zaangażowanych i realnych odbiorców, zyskamy więcej, niż skupiając się na wielkości profilu samej w sobie. Doceniajmy więc, nie ile osób nas obserwuje i śledzi, ale kto i jak to robi.

POLECAMY

2. Intuicja niejednokrotnie wygrywa z działaniem algorytmów

Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że trendów i technicznych aspektów funkcjonowania algorytmów zawsze można się nauczyć. Lepiej lub trochę gorzej, ale podstawy przy odrobinie chęci przyswoi każdy z marketerów. Intuicja to coś, co się posiada lub nie. To właśnie ona stwarza potencjał na stworzenie viralu/trendu/posta, który wpadnie w gusta naszych odbiorców. To chwytliwy temat i sposób jego ujęcia  jest nośnikiem sukcesu. Znajomość algorytmu w tym przypadku to narzędzie pomocnicze. Słuchając intuicji, tworzymy materiały w zgodzie z sobą/wizją marki i to one powinny być bazą naszych działań.

3. Masz prawo do swojego zdania

Naprawdę masz. Nie musisz mieć perspektywy takiej jak inni. Kanały takie jak Facebook, Instagram czy TikTok są takim małym (lub większym) wydzielonym w internecie miejscem, w którym marki i twórcy mogą (i powinni) mówić to, co myślą. To wydzielona przestrzeń, gdzie mogą mówić o swoich celach, perspektywach i poglądach. Ktoś się z nimi nie zgadza? Prawda jest taka, że nie musi. Zrozumienie tego, że nasze racje nie będą akceptowane przez wszystkich, to krok bliżej do wdrożenia skuteczniejszych działań i skupienia się na tych użytkownikach, którym nasze perspektywy/produkty i rozwiązania są bliskie.

4. Systematyczność i konsekwencja to klucz do sukcesu

Działanie dla samego działania w przypadku firm i internetowych twórców nigdy nie miało większego sensu. Aby zbierać plony swoich działań w postaci konwersji, musimy mieć plan i strategię działań, która krok po kroku, będzie nas prowadziła do spełnienia założonych celów. Działając w mediach społecznościowych, wypracowujemy w sobie systematyczność oraz konsekwencje. Mówiąc A, trzeba powiedzieć B i swoich odbiorców prowadzić za rączkę do miejsca docelowego. Publikując niesystematycznie i bez z góry założonego planu zbudowanie relacji z odbiorcami będzie praktycznie awykonalne. Za każdym razem po dłuższej przerwie od publikacji, będziemy budować wszystko od zera i właśnie dlatego konsekwencja w prowadzeniu kanałów społecznościowych jest tak potrzebna. 

5. Elastyczność w działaniu

Social media są żywym organizmem, a liczba wprowadzonych zmiennych jest tak duża, że bez chęci dostosowania się do tych zmian, staniemy w miejscu lub zostaniemy w tyle. Dlatego elastyczności i reagowania na wprowadzone nowości są umiejętnościami bardzo cennymi. Zastanawiacie się dlaczego? Aby móc się odnaleźć i odpowiednio reagować, musimy chcieć uczyć się poznawać potrzeby naszych klientów, a te są zmienne. Poznanie zachowań, jakie wykazują odbiorcy, poruszając się po kanałach społecznościowych, nauczy nas, jak poprawnie dostosować formaty do komunikatów. Dzięki szybkiej reakcji na zachodzące zmiany mamy możliwość skutecznie dostosować format i treść przekazu, który chcemy zbudować. Wykorzystując tę umiejętność w tworzeniu, nasze treści będą dla klientów zrozumiałym, ale również atrakcyjnym materiałem, z którym będą mogli się utożsamić, przede wszystkim dlatego, że jako twórcy/marka zareagujemy na ich potrzebę. Zdobywając umiejętność elastyczności, nasze przekazy możemy dostosować pod zróżnicowane bodźce zewnętrzne, które wpływają, a nawet tworzą obecne trendy, a one niejednokrotnie wynikają z potrzeb użytkowników.

6. Łatwość w mówieniu do kamery

Każdy z nas pamięta swój pierwszy raz, kiedy musiał powiedzieć kilka słów do kamery/telefonu. Dla zdecydowanej większości nie było to ani proste, ani przyjemne. Jednak z każdym kolejnym razem było prościej. Jako twórcy/marketerzy musieliśmy się nauczyć akceptacji, a wraz z nią powoli, krok po kroku przed kamerą czuliśmy się coraz pewniej. Każde kolejne „mówione story”, relacja, nagranie wideo było lepsze. Jednak za łatwością i oswojeniem się w występowaniu przed kamerą stoi masa nieudanych wystąpień, godziny przeżywania tego, jak wyglądamy i że nasz głos brzmi nie tak, jak powinien. Pewnie znacie powiedzenie „Ćwiczenie czyni mistrza” – w tym przypadku w 100% odzwierciedla się ono w praktyce. Jeśli nie wierzycie, spróbujcie. Po systematycznym tworzeniu treści wideo, w których to Wy jesteście głównym bohaterem, zobaczycie, że po czasie jakość Waszych wystąpień będzie o stokroć lepsza, a widok kamery nie będzie Was przerażać. Mało tego – nabierzecie odwagi, aby bez oporu nagrywać w miejscach publicznych. 

7. Wszechstronność

Stworzenie grafiki. Prosty montaż. Obróbka. Ciekawe copy. Prosta reklama. Niejednokrotnie w mniejszych firmach takie działania spoczywają na barkach jednej osoby. Zakładam, że każdy z nas wie, że nie jest łatwo być dobrym we wszystkim. Social media jednak mają to do siebie, że zmuszają twórców i firmy (szczególnie te mniejsze) do nauki tych wszystkich umiejętności, aby móc własnymi siłami tworzyć i budować różnego rodzaju przekazy. Chciałabym jednak dodać, że nie musimy być mistrzami w każdej z tych dziedzin, ale dzięki social mediom i ich obserwacji nabywamy podstawowej wiedzy w ich zakresie. Wiemy, co się sprawdza, na co kłaść nacisk i jakie działania wdrożyć do naszej strategii. Obserwacja mnogich rozwiązań pozwala na wychwycenie swoich braków, co daje szanse na znalezienie i zawarcie współpracy z firmą/osobą, która jest specjalistą w dziedzinie, w której wiemy, że mamy braki, a zależy nam, aby nasza marka/firma się rozwinęła.

8. Każdy popełnia błędy, ale nie każdy wyciąga z nich odpowiednie wnioski

Błądzić jest rzeczą ludzką, może nie każdy się do tego przyzna, ale wierzcie mi, każdy błędy popełnia. Duże i małe firmy również i nie zmienia tego fakt, że w dużych firmach pracuje sztab doświadczonych w swojej dziedzinie specjalistów. W tym miejscu powinnyśmy sobie zadać pytanie, czy każdy do popełnionego błędu się przyzna, a jak się przyzna – to jakie wyciągnie z niego wnioski. Kryzysy w social mediach są chlebem powszednim. Historia i odpowiedzi marek potwierdzają, że tylko nieliczni potrafią wyjść z tego z klasą. Co pokazują nam użytkownicy social mediów? Że nie winią za samo popełnianie błędów, a za brak udźwignięcia ich konsekwencji. W takich sytuacjach jako marki i twórcy nie bójmy się więc słowa „przepraszam”.

9. Niekażdy będzie Twoim klientem, nie musi

Byłoby fantastycznie, gdyby każdy użytkownik mediów chciał zostać naszym klientem. Tak się jednak raczej nie stanie. Tworząc produkt, tworzymy go z myślą o konkretnej grupie docelowej i to właśnie na niej powinniśmy się skupiać, prowadząc działania. Większość marek i twórców jest...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 5 wydań magazynu "Social Media Manager"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
  • Dostęp do czasopisma w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy