Dołącz do czytelników
Brak wyników

LinkedIn

16 kwietnia 2020

NR 15 (Kwiecień 2020)

Trzy HITY i trzy KITY polskiego LINKEDINA

96

Na początku musimy sobie coś wyjaśnić. To nie będzie kolejny piękny artykuł pełen złożonych metafor i ckliwych frazesów. Dziś zabiorę cię w podróż po polskim LinkedIn, na którym niektórzy spektakularnie się wybijają, a inni – no cóż – sukcesywnie grzebią swoje marki osobiste. Już za chwilę poznasz hity i kity, które od dłuższego czasu zaobserwować można w tym medium. Czy powielasz dobre wzorce? A może popełniasz któryś z poważniejszych błędów w tym serwisie? Dowiesz się tego już za chwilę.

HIT nr 1: Cel to podstawa 

Na łamach wielu branżowych magazynów oraz w sieci pojawiło się mnóstwo artykułów na temat poprawnej optymalizacji profili osobowych na LinkedIn. Mało się jednak pisze o tym, że wszystkie informacje w nich zawarte powinny być zgodne z celem, który chce się osiągnąć na tej platformie. Jeśli zatem za pośrednictwem LinkedIn pragniesz generować leady, niech twój profil wyraźnie informuje o tym, jaką markę konkretnie reprezentujesz, co oferujesz, z jakimi klientami pracujesz oraz co do tej pory udało ci się osiągnąć. Natomiast jeśli twoim celem jest rekrutacja, nakieruj swój profil na precyzyjne ukazanie swojej ścieżki kariery wraz z podkreśleniem jej najważniejszych elementów oraz twoich sukcesów. 

Pamiętaj o definiowaniu celów metodą SMART! Innymi słowy, twój cel obecności na LinkedInie powinien być:

  • skonkretyzowany,
  • mierzalny, 
  • osiągalny, 
  • istotny, 
  • określony w czasie.

KIT nr 1: Po co mi identyfikacja wizualna 

Prawdą jest, że sama obecność marki osobistej na LinkedIn nie wymaga tworzenia całej identyfikacji wizualnej. Nie można jednak całkowicie zapomnieć o kilku jej aspektach. Profile bez zdjęć najczęściej traktowane są na równi z fałszywymi kontami. Natomiast brak zdjęcia w tle to świadome zaprzepaszczenie swojej szansy na dobre pierwsze wrażenie oraz zatrzymanie uwagi innych użytkowników serwisu. 
Konieczność uzupełnienia tych dwóch sekcji nie oznacza, że wystarczy wrzucić tam „cokolwiek”. LinkedIn pełen jest zdjęć osób stojących tyłem, zamazanych, w grupie i tym podobnych. Nie brakuje też zdjęć w tle, które nic nie mówią o ich właścicielu. 
Jak zatem zrobić to dobrze? Jako zdjęcie profilowe ustaw swoją twarz. Ewentualnie popiersie. Najlepiej, by było na neutralnym tle i z lekkim uśmiechem. 
To naprawdę wystarczy! A co zrobić z cover photo? Tutaj opcji masz co najmniej kilka. Jeśli chcesz za pośrednictwem LinkedIn reprezentować firmę – niech pojawi się na nim logo i hasło twojej marki (rys. 1). Jeżeli natomiast zależy ci na tym, by bardziej podkreślić własną markę osobistą – wymień na nim swoje specjalizacje lub usługi, które świadczysz. 

Rys. 1. Karolina Kłak z Office Plus zdecydowała się na zdjęcie profilowe oraz zdjęcie w tle w tej samej tonacji kolorystycznej. Dzięki temu wygląda to spójnie i elegancko

HIT nr 2: Proaktywność 

Wielu użytkowników LinkedIn nakierowanych jest na… jednostronne działania. Publikują coś od czasu do czasu i sądzą, że to w zupełności wystarczy. Nie zapraszają nikogo do sieci kontaktów, nie komentują cudzych wpisów ani tym bardziej nie rozmawiają na wewnętrznym czacie tego serwisu. To oczywiście błąd! Na LinkedIn wygrywają osoby proaktywne, czyli takie, które cały czas poszukują nowych możliwości efektywnego wykorzystania tego medium. Chcesz być jedną z nich? Mam dla ciebie kilka wskazówek:

  • Samodzielnie inicjuj rozmowy – prowokuj swoją sieć kontaktów do dyskusji pod swoimi treściami i odpowiadaj na pojawiające się komentarze. Jeśli dany użytkownik może mieć dla ciebie potencjał biznesowy – przenieś dyskusję spod postu do wiadomości prywatnej lub po prostu na maila!
  • Nie czekaj, aż ktoś zaprosi cię do sieci kontaktów – skorzystaj z wyszukiwarki serwisu, by dotrzeć do interesujących cię osób, a następnie wyślij do nich zaproszenie do sieci wraz z uzasadniającą notatką. 
  • Publikuj regularnie – LinkedIn docenia aktywnych użytkowników. Przekonasz się o tym, systematycznie publikując merytoryczne treści na platformie, które sukcesywnie docierać będą do coraz większego grona odbiorców. 

KIT nr 2: Chwalipięta 

A skoro jesteśmy przy publikacjach… na LinkedIn nie wypada już być „chwalipiętą”. Początkowo w tym medium panował swoisty kult sukcesu. Pojawiały się posty, które traktowały tylko i wyłącznie o spektakularnych osiągnięciach poszczególnych użytkowników. Czasy się jednak zmieniły i coraz mocniej – także w biznesie – stawia się na prawdę w przekazie oraz transparentność. Nie bój się więc mówić o swoich porażkach, jeśli wyciągasz z nich lekcje na przyszłość i dzięki nim potrafisz oraz wiesz więcej. Śmiało pytaj też swoją sieć kontaktów o rady, których jej członkowie z pewnością chętnie ci udzielą. A jeśli już koniecznie chcesz się czymś pochwalić – droga wolna! Pamiętaj jednak, by twój wpis zawierał również merytoryczną wartość (rys. 2), czym zaskarbisz sobie sympatię innych użytkowników LinkedIn. 

Rys. 2. Post, w którym piszę o swoich aktywnościach zawodowych, wzbogaciłam o dawkę wiedzy na temat trendów, która może się przydać reprezentantom branży beauty i nie tylko. Dzięki temu stał się on bardziej popularny

HIT nr 3: Cykle tematyczne 

Wiesz już, że regularne postowanie w mediach społecznościowych stanowi solidny fundament sukcesu....

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 5 wydań magazynu "Social Media Manager"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
  • Dostęp do czasopisma w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy