Dołącz do czytelników
Brak wyników

Blog od A do Z – jak tworzyć społeczności pod własnym szyldem?

Artykuł | 19 września 2018 | NR 4
398

1. Jak pozyskać pierwszych odbiorców na swoim blogu (zwłaszcza w pierwszych dniach/tygodniach od jego uruchomienia i nie pisać do szuflady)?

Jestem zwolennikiem dobrego planowania, małych kroków i prostych rozwiązań. Dla tych, którzy zaczynają przygodę z blogiem, największym problemem nie jest pozyskanie odbiorców, tylko uświadomienie sobie, że nad rozwojem naszej marki, naszego bloga i profili w social mediach powinniśmy pracować codziennie. Niestety, początkujący autorzy odruchowo wzorują się na tych doświadczonych, którzy już nie muszą z nikim się ścigać, nie mają parcia na zasięgi i pozwalają sobie na większą nieregularność. Można zacząć od SEO, od ładowania pieniędzy w reklamę, od pisania clickbaitów, kontrowersji, spamowania gdzie tylko się da i te metody również bywają skuteczne, ale najlepiej jest zacząć od szukania zasięgu w najbliższym otoczeniu. Rodzina, znajomi, znajomi znajomych, budowanie kontaktów z innymi twórcami, uczestniczenie w dyskusjach i życiu blogosfery oraz social mediów. Ten pierwszy „zasięg” jest zawsze w naszym najbliższym otoczeniu. 

POLECAMY

2. Skąd czerpać pomysły na posty? 3-5 sprawdzonych sposobów –inspiracji Jasona Hunta to:

Nie zaczynać od myślenia „skąd czerpać pomysły?”, bo jeśli już na samym początku zastanawiamy się nad tym, co pisać, to znaczy, że powinniśmy pisać o czymś innym. 

3. Jakie treści lepiej angażują w blogowym wpisie: długo, wyczerpująco i zawsze tekst czy grafika i wideo z krótkim wstępem? 

Ilu blogerów, tyle opinii na ten temat i każda będzie prawdziwa, bo jeden powie, że nic tak nie angażuje jak clickbaitowy tytuł, mocne zdjęcie, emocjonalny lead i dobra puenta, a drugi powie, że nie stosuje u siebie żadnych reguł i to też działa. Uczulam autorów, aby nie wiązali zaangażowania swoich odbiorców z jakością publikacji, ponieważ nie jest tak, że dobra publikacja powinna generować więcej reakcji. Przeciwnie: gdy kończę lekturę bardzo dobrego, wyczerpującego temat tekstu, nie czuję potrzeby zostawienia komentarza, ale za to odczuwam większą potrzebę zapoznania się z innymi publikacjami autora i o ten rodzaj zaangażowania, nazwijmy je emocjonalnym, warto powalczyć. Nie ma znaczenia, ile komentarzy zostawię pod Twoim tekstem, ile like’ów Ci kliknę, bo poza chwilowym poczuciem lekkiej satysfakcji nic Ci to nie da.

Największą wartością nie są ludzie, którzy masowo przeczytają naszą publikację, ale ci, którzy do nas powrócą. Zazwyczaj nie wracamy, bo ktoś pisze, rysuje lub nagrywa. Wracamy po korzyść, dlatego delikatnie, żeby nie wymuszać na nikim przyjęcia stylu, który nie byłby odpowiedni, podpowiadam twórcom, aby szczególną uwagę zwrócili na wartość edukacyjną swoich publikacji. Nie pokazuj mi fotki księżyca, bo tysiące innych osób zrobiło to już przed Tobą. Powiedz mi, jak mam tam dolecieć i czy na miejscu będzie Wi-Fi. 

4. Pisać o tym, czego ludzie szukają w Google, czy stawiać na oryginalny content ze świadomością mniejszego dotarcia do odbiorców?

Stosuj obie metody. Kto Ci broni? Nie istnieje jedna najlepsza droga. Autorzy lubią sami sobie rzucać kłody pod nogi, szukając najlepszych rozwiązań, złotych porad, trzech sposobów na sukces i jednej jedynej metody na zarobienie miliona dolarów. Chcą natychmiast coś mieć zamiast cierpliwie zdobywać. Niektórym się udaje od razu. Napiszą jeden tekst, stają się bohaterami dnia i co dalej? Nie mają pojęcia, jak ten wózek pociągnąć, bo sukces w social mediach to nie efekt jednej złotej porady, ale szeregu umiejętności, których trzeba się nauczyć. Umiesz pisać? Świetnie. Musisz wiedzieć, jak pisać, kiedy i gdzie to robić, jak ogarnąć dystrybucję, budować i pielęgnować społeczność, rozwijać markę na FB, Instagramie, Twitterze, a to 
i tak dopiero początek, bo przecież wypada mieć newslettery, reklamy, udzielać się tu i ówdzie, znać tego i owego. To jak z jazdą samochodem. Jeśli chcesz dojechać nim 
z punktu A do B, nie wystarczy Ci umiejętność przekręcenia kluczyka w stacyjce. 

5. Plan redakcyjny a spontaniczne wpisy – pisać regularnie, choćby „na siłę”, według z góry ustalonego kalendarza czy też publikować choćby raz na miesiąc/kwartał, ale gdy mam coś ważnego do zakomunikowania?

Zdecydowanie warto pisać regularnie, nawet „na siłę” i nie słuchać „ekspertów”, którzy wołają, że powinno się tworzyć tylko wtedy, kiedy ma się wenę i ochotę. Jeśli chcesz po prostu być dobrym blogerem, pisz, kiedy chcesz i ile chcesz. Jeśli chcesz zarabiać na tym, musisz zmienić blogowanie w styl życia. Siedzę w tym biznesie od początku, wiem, jakie są problemy twórców i wiem też, że najczęstszą przyczyną braku czytelników, braku zaangażowanej społeczności i pieniędzy na koncie jest właśnie nieregularne prowadzenie bloga, fanpage’a lub Instagrama. 

6. Jak się nie zniechęcać, wytrwać i nie odkładać postów na jutro?

Staram się nie zmuszać autorów do bycia autorami. Żyjemy w świe...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 5 wydań magazynu "Social Media Manager"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
  • Dostęp do czasopisma w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy