Dołącz do czytelników
Brak wyników

Facebook lokalnie - jak w pełni wykorzystać potencjał platformy i docierać do "najbliższych" klientów?

Artykuł | 17 września 2018 | NR 6
389

Wiele osób czuje znużenie marketingowym status quo. Poszukuje nowinek i trendów, w które warto zainwestować czas i pieniądze. Ja z kolei myślę: „Cóż to za czasy, aby żyć na starym, dobrym Facebooku!”.

Przyglądam się z zainteresowaniem trendom w ramach samej platformy, która stawia coraz mocniej na lokalne społeczności.

Od przewodników po miastach, przez wydarzenia i grupy, aż po nadchodzące zmiany w sposobie recenzowania fanpage’y, biznesy lokalne stają się częścią coraz bardziej rozbudowanego ekosystemu. W przytoczonych przez nasz zespół case’ach znajdziesz, Czytelniku, wiele różnych sposobów na promocję biznesów, które spotykają się z klientem offline.

Jak najłatwiej rozdzielić komunikację centralną i lokalną dla każdej franczyzy wegańskiej burgerowni? Lokalizacje na Facebooku

Monika Kozłowska: Często marki, pod których szyldem funkcjonuje cała grupa lokali, chcą zachować możliwość lokalnej komunikacji z fanami pomimo sieciowego charakteru biznesu. To ważny element komunikowania tożsamości marki jako niemasowej i wyjątkowej. Jak jednak zrobić to autentycznie, zachowując jednocześnie porządek i spójność w komunikacji?

To właśnie stanowiło wyzwanie w przypadku klienta, z którym pracuję na co dzień – wegańskiej burgerowni Krowarzywa, która posiada już 10 lokali na terenie całej Polski. W jej przypadku korzystam z mechanizmu lokalizacji na Facebooku – sieci oddzielnych, lokalnych stron „podpiętych” pod fanpage główny. Wszystkie te lokalizacje można odnaleźć na zbiorczej mapie, zachowana jest także możliwość oznaczania się w każdej z nich czy też zostawiania lokalnych recenzji.

Rys. 1. Lokalizacje na fanpage’u Krowarzywa. Umiejscowienie każdej z nich pokazane jest na mapie Polski, a Facebook automatycznie wskazuje nam te znajdujące się najbliżej nas

 

Przyjęłam przejrzysty system komunikacji centralnej i lokalnej. Na głównej stronie zamieszczam treści (automatycznie publikujące się również na profilach lokalizacji i wzmacniane odpowiednim eotargetowaniem) dotyczące całej marki, takie jak wprowadzenie nowego menu czy akcje związane ze świętami. Z kolei na lokalnych stronach dedykowanych klientom „najbliższym” staram się pokazać różnice, jakie występują pomiędzy poszczególnymi lokalami. Jedna posiada w swojej ofercie wegańskie piwa, inna świetne wegańskie ciasto pieczone przez zaprzyjaźnioną cukiernię. Zamieszczam tam relacje z podejmowanych działań lokalnych – współpracy z organizacjami studenckimi czy schroniskami dla zwierząt, imprez muzycznych albo związanych z tematyką weganizmu. 

Dzięki temu mieszkańcy danego miasta zauważają naszą markę, dowiadują się, że jesteśmy tuż obok nich, a nasze logo pojawia się w wielu lokalnych materiałach i na kanałach social media. Dzięki tak prowadzonej komunikacji udaje mi się uniknąć zamieszania – na głównym fanpage’u nie komunikuję spontanicznej, jednodniowej akcji organizowanej w białostockim lokalu, która nie dotyczy 
i nie interesuje klientów z Wrocławia 

Jak prowadzić komunikację lokalną lodziarni bez użycia lokalizacji? Geotargetowane dark posty

Katarzyna Nowicka: Zdarza się, że fanpage’e lokalne nie są najlepszym rozwiązaniem dla działającej na Facebooku marki, nawet wtedy, gdy bardzo zależy jej na dotarciu do lokalnych społeczności. Z taką właśnie sytuacją zetknęłam się we współpracy z firmą Willisch, produkującą lody rzemieślnicze i posiadającą franczyzy na terenie całej Polski (warto tu nadmienić, że przed rozpoczęciem sezonu przeprowadziliśmy dla firmy kampanie lead ads, które pozwoliły pozyskać wiele kontaktów do przyszłych franczyzobiorców).

Jeśli więc nie korzystamy z lokalizacji, wyzwaniem staje się znalezienie sposobu na skuteczne wsparcie promocji miejscowej bez wprowadzania oddzielnego fanpage’a dla każdego lokalu. Zastosowanym przeze mnie rozwiązaniem we współpracy z klientem były geotargetowane dark posty, wyświetlające się jedynie w newsfeedzie osób z poszczególnych lokalizacji i publikowane równolegle do komunikacji centralnej.

W kreacjach korzystaliśmy ze zdjęć przedstawiających lodziarnię w danej miejscowości i jej pracowników. Reklamy te cieszyły się zwykle ogromnym powodzeniem, zwłaszcza gdy osoby pokazane na zdjęciach były rozpoznawane przez lokalną społeczność.

Rys. 2. Dark post lokalny publikowany z poziomu fanpage’a marki Willisch. Pokazanie uśmiechniętych dziewczyn z obsługi, znanych wielu mieszkańcom niedużej miejscowości, pozwoliło wygenerować zaangażowanie odbiorców

Budżety na wsparcie reklam lokalnych były zazwyczaj niewielkie i dopasowane do rozmiarów miejscowości, a pozyskane przez nie zaangażowanie spełniało jednocześnie dwa cele: 

  • promowało lodziarnię wśród znajdujących się w jej pobliżu osób,
  • wzmacniało fanpage centralny, działając na korzyść całej marki.

Możliwość bardzo precyzyjnego geotargetowania sprawia, że dark posty to także doskonałe narzędzie do promocji pojedynczych biznesów, nieposiadających wielu filii. Dla przykładu wyobraźmy sobie, że organizujesz promocję skierowaną tylko do „najbliższych sąsiadów” – mieszkańców osiedla, na którym znajduje się Twoja firma. Dzięki dark postom targetowanym na osoby mieszkające w promieniu 1 km od adresu Twojego lokalu możesz dotrzeć tylko do wybranej grupy, bez ryzykowanych komunikatów typu: „promocja dotyczy tylko mieszkańców ulicy X”.

Tabela 1. Dark posty dla biznesów lokalnych, zwłaszcza tych z niedużych miejscowości, mogą osiągać zadowalające wyniki przy naprawdę małych budżetach. Przykład dotyczy posta lokalnego dla lodziarni Willisch

Jak stworzyć przestrzeń do wymiany informacji lokalnych dla klubów fitness? Grupy na Facebooku

Wioletta Odalska: Osoba, która zastanawia się nad zapisaniem na siłownię, bardzo często szuka informacji o znajdujących się w najbliższym sąsiedztwie klubach: googluje, sprawdza recenzje, a przy okazji ma w głowie mnóstwo pytań odnośnie do karnetów czy warunków umowy. Jest też zazwyczaj po prostu ciekawa, jaka atmosfera panuje w tym konkretnym klubie – nawet jeśli należy on do renomowanej sieciówki. Jak wyjść naprzeciw oczekiwaniom takiej osoby i dać jej poczucie, że to właśnie jej klub, najbliższy jej miejscu zamieszkania i… jej potrzebom?

Z tym wyzwaniem zetknęłam się w pracy z siecią Total Fitness. Wdrożonym przeze mnie rozwiązaniem stały się grupy – po jednej dla każdej lokalizacji. Odwiedzając którykolwiek z fanpage’y lokalnych Total Fitness, nasz potencjalny klient od razu zauważa możliwość dołączenia do dedykowanej grupy otwartej. Tam może bez przeszkód zadać swoje pytania, otrzymując odpowiedź od obecnych Klubowiczów i menedżera klubu – ważne dla niego informacje zamiast sprzedażowych formułek. Dodatkowo dołączenie do grupy jest początkiem budowania poczucia przynależności i lojalności względem marki, przez co skłania do podjęcia ostatecznej decyzji zakupowej.

Wskazówka

Grupy rządzą się swoimi prawami i stanowią ciekawą alternatywę dla „oficjalnej” komunikacji na fanpage’u: nie muszą być tak dopracowane pod kątem gra...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 5 wydań magazynu "Social Media Manager"
  • Dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej
  • Dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych
  • Dostęp do czasopisma w wersji online
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy