Ignavia corpus hebetat, labor firmat – Nieróbstwo osłabia ciało, a praca je krzepi. Cytat z łaciny to podobno jedna z najlepszych rzeczy, od których można rozpocząć artykuł. Choć nie pomnę, niestety teraz, kto i czy ewentualnie ktokolwiek tak powiedział, to wygląda na to, że pierwsze lody zostały przełamane, więc metoda jest skuteczna! Przygotowałem dla Was kilka pokrzepiających porad, które od pewnego czasu z powodzeniem stosuję, aby nieco obejść wszystkie te kłody, które Facebook rzuca nam wszystkim social media managerom pod nogi. Bez dalszego przedłużania i ku pokrzepieniu ducha pracy przechodzimy do konkretów!
Dział: Komunikacja w social mediach
Historia prawdziwa. Marta zadaje w internecie pytanie. Zastanawia się, dlaczego nikt nie lubi jej zdjęć na Facebooku? Bezradnie stwierdza, że przecież wszyscy ją lubią, są mili. Śmieszne, smutne, absurdalne? Żarty na bok. Przecież my, marketerzy, słyszymy podobne pytanie kilka, a nawet kilkanaście razy w miesiącu. A potem zaczyna się nasza niestrudzona walka o liczby – bo to ich wielkość stała się wyznacznikiem wartości naszej komunikacji. Idziemy do przodu, byle zawsze przed konkurencją, a jak coś nie będzie szło po naszej myśli, to może… pościk z głosowaniem reakcjami?
Prowadzenie komunikacji na Facebooku bywa bardzo wyczerpujące. Po kilku miesiącach pracy zwykle wpadamy w rutynę publikowania podobnych postów. Przełam się i skorzystaj z moich 25 pomysłów – odśwież fanpage i zaangażuj swoich odbiorców. Warto korzystać z tego typu rozwiązań, ponieważ większe zaangażowanie to większe zasięgi – więcej osób pozna Twoją markę!
Snapchat wrósł trwale w krajobraz social media i wywołał w nim sporą rewolucję. Jest już profesjonalnym narzędziem reklamowym i dużo oferuje marketerom.
Ludzie pracujący w danej branży powinni być przekonani do tego, jaką wartość wnoszą w życie społeczne. Inaczej trudno oczekiwać od innych, by tę branżę doceniali. W badaniach wizerunkowych ubezpieczyciele wypadli jako branża umiarkowanie pozytywna, ale zachowawcza i mało nowoczesna w treści komunikacji, kanałach dotarcia i procesach obsługi. Aby wykorzystać potencjał, jaki wnosimy w polską gospodarkę i przewagę w komunikacji, jaką dzięki temu mamy, musieliśmy przełamać własne postrzeganie branży. Pomógł w tym pierwszy kompleksowy raport branżowy oraz uruchomienie kanałów w social mediach.
Jak to możliwe, żeby polska marka sprzedawała w kilkudziesięciu sklepach na terenie ponad 20 krajów w Europie, Ameryce Północnej, Australii i Nowej Zelandii? Skąd taka szeroka obecność zarówno w sklepach stacjonarnych, jak i multibrandach internetowych? Jak można w kilka miesięcy zbudować rozpoznawalność marki masowej w Polsce?
Dziś spora część naszej aktywności komunikacyjnej odbywa się w mediach społecznościowych. Zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym korzystamy z firmowych profili na Facebooku czy na dedykowanych portalach (np. opineo.com, tripadvisor.com, euro.com.pl). Rozmaite portale zapraszają nas do dzielenia się opiniami, pozostawiania recenzji czy dodania własnych refleksji na temat produktów i usług. Obecnie częściej niż stronę WWW hotelu odwiedzamy zupełnie inne miejsca i tam sprawdzamy, co na jego temat piszą internauci. Obiektywna opinia dodana w sieci ma coraz częściej kluczowy wpływ na nasze decyzje. Nieumiejętne korzystanie z dobrodziejstw internetu czy zwykła bezmyślność mogą doprowadzić do sytuacji kryzysowych, a to skutkuje realnymi stratami finansowymi przedsiębiorstwa.
Powszechnie wiadomo, że śmiech to zdrowie. Nawet ten przez łzy przynosi nieraz ukojenie, a wręcz bywa jedyną drogą na błyskotliwe komentowanie szarej codzienności. Jednak... czy żartobliwy styl można wykorzystać do zwiększenia konwersji? A można, jak najbardziej!
Prowadząc swoją firmę, stowarzyszenie czy fundację, jesteś odpowiedzialny za jej ciągłość, wzrost oraz rozpoznawalność. Markę budujesz każdego dnia i każdym działaniem. Dzwonisz do partnera lub sponsora – budujesz markę. Wysyłasz maila – budujesz markę. Odbywasz spotkanie – budujesz markę. Tworzysz posty w mediach społecznościowych – budujesz markę. Od budowania marki swojej organizacji nie ma urlopu ani zwolnienia lekarskiego. Tworzysz ją nieustannie. Jeśli stworzysz silną markę swojej organizacji, łatwiej zdobędziesz partnerów, sponsorów czy współpracowników.
Powiedzmy sobie wprost: na Facebooku i Instagramie nie wystarczy już tylko być. Ważny jest każdy szczegół, który pozwala zaprezentować się z dobrej strony. Twoim głównym celem jest dotarcie do jak największej liczby osób w sieci, a największym wyzwaniem jest utrzymanie ich przy sobie. Już samo prowadzenie gastronomii nie jest proste, a prowadzenie mediów społecznościowych promujących tę działalność jest równie ciężkim kawałkiem chleba. Jak zatem prowadzić swój profil, by zbudować silną więź z klientami i zaserwować im ucztę nie tylko smakową, ale i wizualną?
Stale malejący średni czas uwagi użytkowników w internecie wymusza nasz udział w wyścigu zbrojeń na treści, które efektywnie zaatakują wzrok odbiorców. Skuteczny przekaz opiera się dziś nie tylko na grafice i informacji, ale również na liternictwie, które zasygnalizuje wymowę tekstu, nim odbiorca zdąży go przeczytać.