Wszyscy wiemy, że atrakcyjna wizualnie reklama z chwytliwym i wpadającym w ucho tekstem oraz odpowiednio dobraną grupą docelową zapewni nam sukces, prawda? Warto jednak zwrócić uwagę na kilka oczywistych błędów, które często popełniamy w płatnych działaniach reklamowych.
Kategoria: Artykuł
Podobno ludzie traktują czas spędzony na LinkedInie jako inwestycję. Dla niektórych bycie na innym popularnym portalu społecznościowym jest zaś stratą czasu. Jeśli już decydujemy się na tę inwestycję w LinkedIn, to jak sprawić, by była ona jak najbardziej efektywna?
Zrzeszający ponad 600 mln użytkowników LinkedIn jest dziś największą na świecie siecią społecznościową dla profesjonalistów. Aktualnie na polskim rynku niemalże nie sposób znaleźć managera, który nie jest tam aktywny, bo według badań aż 97% polskich managerów jest tam obecnych! Obok takiej liczby nie można przejść obojętnie. Jest to portal, który sprawdza się zarówno na rynku B2B jak i B2C i pomaga dotrzeć do profesjonalistów, wzmacniać swój wizerunek, zwiększyć rozpoznawalność i wspierać sprzedaż. Dlaczego każda marka powinna być dostępna na LinkedIn i jakie są tam dostępne możliwości reklamy?
Strona firmowa to nie Twój prywatny profil. To wirtualna wizytówka dla Twojej firmy. Nikt nie polubi niechlujnego contentu. Nikt nie spojrzy też pozytywnie na firmę, która nie dba o treści publikowane na oficjalnym kanale. Pamiętaj, że taki profil powinien zachęcić potencjalnego klienta do współpracy, czy zakupu, a także być może… pomóc zdobyć Ci pracownika!
Nie będzie to tekst o skutecznych technikach tworzenia reklam na Facebooku czy analizie konwersji kliknięć na zakup. Opowiem, co zrobić, aby społeczność żywo włączała się w Twoje działania, wspierała to, co robisz, i ciągle chciała więcej. Crowdfunding jest jedną z opcji, którą warto rozważyć przy szukaniu dróg nawiązania interakcji z odbiorcami. Jak się za to zabrać?
Opinie o pracodawcach istnieją w social mediach, odkąd one istnieją. Nie jest to jeszcze employer branding, ale jest nim to, jak pracodawca na nie odpowiada. Na Facebooku, Instagramie, Twitterze czy LinkedIn, fi rmy są wywoływane do odpowiedzi przez kandydatów i pracowników. Pracodawcy nie mają wyboru, muszą być w social mediach, bo tam są ich kandydaci i pracownicy. Ale nie wystarczy być, trzeba też wzbudzać zaangażowanie.
Choć początki polskiej blogosfery sięgają początków XXI w., to influencer marketing jest nadal bardzo świeżym tematem. Stosunkowo nowa branża, która charakteryzuje się dynamicznym rozwojem, niesie za sobą szanse dla marketerów, którzy mogą wykorzystać alternatywne źródła promocji różnych usług i produktów. Obecne trendy pokazują, że przez najbliższych kilka lat nadal będzie bardzo głośno o influencerach.
Wykorzystanie wizerunku influencera znacząco wspiera skuteczność kampanii i świadome tego marki coraz chętniej korzystają z tej formy promocji. Z drugiej strony rosnący „popyt” na influencerów doprowadza do sytuacji, w której wielu z nich kupuje followersów na aukcjach bądź korzysta z botów. Jak się przed tym ustrzec?
Zwykle to, co w człowieku złe, wychodzi na jaw dopiero w sytuacjach skrajnego zagrożenia, wycieńczenia, naruszenia bezpieczeństwa osobistego, zdrowia czy życia najbliższych. Po człowieku, jako istocie rozumnej, odczuwającej dziesiątki emocji, oczekuje się analizy sytuacji, refleksji, a dopiero potem działania – nawet w sytuacjach kryzysowych. Oczekuje się od nas jako homo sapiens, że w zachowaniu będziemy stosować podstawowe zasady współżycia społecznego, tj. „Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe”. Jeżeli jednak chodzi o świat online – mocno siebie przeceniamy.
Stoi przed Tobą ktoś zupełnie zielony, np. kosmita. Wytłumacz mu, na czym polega różnica między kreatywnym a niekreatywnym postem w mediach społecznościowych. Ciężko, co? Intuicyjnie jesteś jednak w stanie bez problemu odróżnić zwykły post od kreatywnego. Zobacz jak tworzyć kreatywne treści do social media.
Wielu marketerów marzy o tym, aby ich treści docierały do ogromnych rzeszy ludzi przy jak najmniejszych kosztach. Niektórzy uważają, że viral jest dziełem przypadku. Czy naprawdę treść rozprzestrzeniająca się wirusowo jest tak rzadkim zjawiskiem, czy jednak można ją zaplanować, przygotować, stargetować i próbować zmierzyć jej efekt?