Ludzie pracujący w danej branży powinni być przekonani do tego, jaką wartość wnoszą w życie społeczne. Inaczej trudno oczekiwać od innych, by tę branżę doceniali. W badaniach wizerunkowych ubezpieczyciele wypadli jako branża umiarkowanie pozytywna, ale zachowawcza i mało nowoczesna w treści komunikacji, kanałach dotarcia i procesach obsługi. Aby wykorzystać potencjał, jaki wnosimy w polską gospodarkę i przewagę w komunikacji, jaką dzięki temu mamy, musieliśmy przełamać własne postrzeganie branży. Pomógł w tym pierwszy kompleksowy raport branżowy oraz uruchomienie kanałów w social mediach.
Kategoria: Artykuł
Jak to możliwe, żeby polska marka sprzedawała w kilkudziesięciu sklepach na terenie ponad 20 krajów w Europie, Ameryce Północnej, Australii i Nowej Zelandii? Skąd taka szeroka obecność zarówno w sklepach stacjonarnych, jak i multibrandach internetowych? Jak można w kilka miesięcy zbudować rozpoznawalność marki masowej w Polsce?
Dziś spora część naszej aktywności komunikacyjnej odbywa się w mediach społecznościowych. Zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym korzystamy z firmowych profili na Facebooku czy na dedykowanych portalach (np. opineo.com, tripadvisor.com, euro.com.pl). Rozmaite portale zapraszają nas do dzielenia się opiniami, pozostawiania recenzji czy dodania własnych refleksji na temat produktów i usług. Obecnie częściej niż stronę WWW hotelu odwiedzamy zupełnie inne miejsca i tam sprawdzamy, co na jego temat piszą internauci. Obiektywna opinia dodana w sieci ma coraz częściej kluczowy wpływ na nasze decyzje. Nieumiejętne korzystanie z dobrodziejstw internetu czy zwykła bezmyślność mogą doprowadzić do sytuacji kryzysowych, a to skutkuje realnymi stratami finansowymi przedsiębiorstwa.
Messenger to już nie tylko Facebook. To osobna platforma do komunikacji, którą można zainstalować jako aplikację w telefonie i używać niezależnie od posiadanego na Facebooku konta. Platforma ta ma ogromny potencjał – korzysta z niej ponad 1/6 globalnej populacji, co daje ponad 1,2 mln aktywnych użytkowników. Jak wykorzystać ten potencjał?
„Siedziałem przy brzegu biurka i zapłakałem, widząc algorytmy” – to ostatnio historia każdego social media managera. Teraz jest ten moment, kiedy możesz powiedzieć: „Wstań, powiedz nie jestem sam”. Rzecz w tym, że to, co zrobił Zuckerberg z algorytmami, to dobre przypomnienie o tym, że ludzie wolą komunikować się z ludźmi, a nie z markami. PO LUDZKU. Marketerzy kombinują z chatbotami, główkują, co zrobić, żeby jednak dotrzeć do odbiorców, i żalą się pani Zosi w kawiarni na swoje problemy w pracy. Nie widzą, że ona ich wysłucha, doda otuchy, poklepie po plecach i doradzi, żeby marketer nadal ją lubił i wrócił po kolejną kawę. W takiej sytuacji jest ona o wiele lepszym marketerem, postaram się wytłumaczyć czemu.
Żyjemy w niespotykanych czasach, z coraz większą obecnością Facebooka. Gigant sieci społecznościowej gromadzi ogromną liczbę danych o swoich użytkownikach, a dzięki temu oferuje niezwykle dokładne metody docierania do grup odbiorców. Firmy z różnych branż na całym świecie korzystają z Facebooka, aby zwiększyć zasięgi i rozpoznawalność marki, zaprezentować produkty, zainteresować potencjalnych klientów, zwiększyć sprzedaż itd. Nieważne, czy korzystasz z komputera, czy komórki: dobrze zaplanowane strategie działają bezproblemowo, a Twoja wiadomość wyświetla się dokładnie w miejscach, w których widzowie spędzają czas.
Optymalizacja kosztów reklamy oznacza przetestowanie różnych rozwiązań w konfiguracji reklam oraz wybranie takich ustawień, które są najtańsze, a jednocześnie gwarantują najlepsze założone efekty biznesowe. Nie ma w tym magii – to ciężka praca w tworzeniu porównywanych kreacji i wyciąganiu wniosków.
Kryzysy wybuchają w weekendy! Oklepane? Ale jakże prawdziwe! Potwierdziła to sytuacja, która dotknęła sieć Green Caffe Nero, a z której wizerunkowo – zgodnie z opiniami ekspertów – marka wyszła prawidłowo. Dlaczego? Przeanalizujmy sytuację krok po kroku.
Wyobraź sobie sklep, który wygląda inaczej w zależności od tego, kto do niego wchodzi. Wie, ile masz lat, jaki jest Twój status społeczny, jakie masz zainteresowania. Mało tego – wie, jakie produkty kupiłeś
w zeszłym miesiącu i jakie sklepy odwiedziłeś. Inne ułożenie regałów, inne produkty na półkach, inny sprzedawca. Trudno to osiągnąć w realnym świecie, a taką właśnie moc daje nam internet, e-commerce
i algorytmy rekomendacji.
Pozyskiwanie leadów (lead generation) to inaczej generowanie zainteresowania bądź zapytań dotyczących ofert produktów lub usług w biznesie. Leady tworzy się w celu budowania list potencjalnych klientów, a także dla pozyskiwania subskrybentów newsletterów albo jako leady sprzedażowe.
Aktualnie obserwujemy znaczny wzrost popularności LinkedIn w Polsce i na świecie. W Internecie, na konferencjach czy wydarzeniach coraz częściej mówi się o tej platformie. Zwiększyła się również aktywność samych użytkowników. Od momentu zaistnienia formatu wideo na LinkedIn pojawiła się nowa grupa linkedinowych twórców blogów wideo: linkedinvlogerów. Treści edukacyjne dotyczące LinkedIn najczęściej poruszają takie tematy, jak tworzenie profilu osobistego, kreacja wideo oraz social selling. Mało wciąż się jednak mówi o firmowej obecności, czyli tworzeniu treści firmowych i płatnej reklamie. Dziś chcę się jej przyjrzeć i zachęcić Was do skorzystania z możliwości płatnej promocji na LinkedIn. Jeśli Twoja grupa docelowa jest obecna na tej platformie, to zdecydowanie zachęcam Cię do przetestowania tych opcji. Chociaż mówi się, że jest to platforma stricte B2B, to reklama B2C również może się tu całkiem nieźle sprawdzić.
Tempo rozwoju społeczności influencerów z roku na rok rośnie, a razem z nim rośnie zainteresowanie marek, które we współpracy z twórcami widzą już nie tyle potencjał, co gwarancję efektywnej komunikacji. Influencerzy są obecni na YouTubie, Instagramie, Facebooku, Musical.ly, blogach czy Snapchacie. Śledzenie wszystkich kanałów i obserwowanie każdej wschodzącej gwiazdy jest… możliwe! Wystarczy skorzystać z dostępnych narzędzi i umiejętnie poruszać się w internetowej dżungli.